REKLAMA
Lidl 1000x200

Zdrowie

Bez wstydu o ludzkich problemach

Opublikowano 14 stycznia 2011, autor: Adrian Domański

Po jedynym w województwie oddziale urologicznym, posiadającym uprawnienia do specjalizowania w zakresie urologii, oprowadził nas jego ordynator Tomasz Monkiewicz.

Bez wstydu o ludzkich problemach

– Urologia jest specjalizacją zajmującą się leczeniem chorób układu moczowego oraz chorób męskich organów płciowych – wyjaśnił ordynator. Ta wąska zdawałoby się specjalizacja pozwala leczyć szereg przykrych dolegliwości.

Najczęstsza przypadłość

– Przede wszystkim zajmujemy się leczeniem kamicy nerkowej – wymienia T. Monkiewicz. Lekarz opowiedział, co to są kamienie, jakie są konsekwencje ich nie leczenia oraz jak walczy się z nimi na oddziale nowosolskiego szpitala. Choroba kamicza to wrodzona tendencja do wytrącania się złogów w układzie moczowym. Objawy mogą się pojawiać już u dzieci. – Może ona dotyczyć nerek, moczowodu i pęcherza moczowego. Może być stabilna, czyli bez dolegliwości albo z bardzo nieznacznymi dolegliwościami, albo też w niektórych przypadkach może zagrażać życiu – tłumaczy lekarz. Takie sytuacje mogą się zdarzyć, kiedy kamień na przykład o średnicy około centymetra zaczyna się osuwać w moczowodzie i powoduje zablokowanie nerki, to kamica moczowodowa. – Wtedy zaczyna się tak zwana kolka nerkowa – wyjaśnia specjalista. To bardzo ciężka dolegliwość. – Każdy, kto przeżył kolkę nerkową, potwierdzi, że jest to bardzo przykra dolegliwość z nudnościami, wymiotami i tego typu sytuacja wymaga pilnej interwencji, pomocy odblokowania nerki – wyjaśnia T. Monkiewicz. Brak działania na czas może się wiązać z poważnymi powikłaniami.

Tłuką kamienie

– Może dojść do infekcji układu moczowego, wytwarza się wodonercze, a w konsekwencji roponercze – mówi ordynator. – To jest sytuacja zagrażająca życiu – ostrzega. Stąd konieczność leczenia kamicy. – Mamy dość duży zakres możliwości operacyjnych – podkreśla lekarz. Na oddziale kamienie kruszy się za pomocą lasera, metodą ultradźwiękową lub litografem, którym usuwa się kamienie zablokowane w moczowodzie. – Wówczas w znieczuleniu odpowiednim instrumentarium, czyli ureteroskopem wchodzi się przez cewkę moczową do moczowodu i po odnalezieniu kamienia poddaje się go kruszeniu – tłumaczy  lekarz. Medycy wydobywają największe okruchy, pozostałości po kamieniu chorzy wydalają sami. Może się zdarzyć, że tą drogą pacjenci pozbywają się również większych kamieni. Wtedy oprócz bólu związanego z takim procesem trzeba się liczyć z konsekwencjami w postaci zwężenia cewki moczowej. Poraniony odcinek zabliźnia się, zwężając i powodując dalsze kłopoty. Oddział dysponuje sprzętem do leczenia tego schorzenia.

Nie wszystkie przypadki kamicy wymagają jednak tak gwałtownej reakcji. Pacjenci, którzy przez poradnię trafią na oddział z kamicą nerkową, mogą czekać na usunięcie kamieni nawet kilka miesięcy. Chodzi o przypadki, w których kamienie nie zagrażają organizmowi. – Takiego chorego kwalifikujemy do operacji planowej – tłumaczy lekarz. – W Nowej Soli te operacje wykonujemy metodą przezskórnego kruszenia – wyjaśnia T. Monkiewicz. Na czym to polega? – Wytwarza się przetokę nerkową, nakłuwa nerkę w okolicy lędźwiowej, do nerki wchodzi się instrumentem o nazwie nefroskop, po czym kruszy się kamień laserem albo ultradźwiękami – mówi T. Monkiewicz. Inną metodą jest kruszenie zewnątrzustrojowe. Na takie zabiegi chorzy muszą jednak jechać do Zielonej Góry. Po usunięciu okruchów chory może opuścić szpital w ciągu dwóch-trzech dni. Kamienie, które są usuwane chorym lub które samoistnie wydali, są badane. Ponieważ kamica nawraca, chory otrzymuje garść porad na temat właściwej diety, aby ograniczyć odkładanie się kamienia w układzie moczowym.

Rak pęcherza przez papierosy

Powodów zapadania na kamicę jest bardzo dużo. Skłonność do kamicy mają na przykład mężczyźni w wieku 50-60 lat, kiedy powiększa się im prostata. To typowo męskie schorzenie otwiera kolejną grupę chorych, którym pomaga się na nowosolskiej urologii. Chodzi o urologię onkologiczną. Urologia w nowosolskim szpitalu jest praktycznie jedynym tego typu oddziałem w województwie, na którym wykonuje się rozległe operacje onkologiczne. – Wykonujemy cystektomię, czyli całkowite usunięcie pęcherza moczowego. W ubiegłym roku wykonaliśmy 23 tego typu operacje, a więc spływają do nas chorzy z całego regionu – tłumaczy ordynator. Kolejnym zabiegiem tego typu jest prostatektomia radykalna. To usunięcie gruczołu krokowego w przypadku choroby nowotworowej.

Obserwacje moczu

Choroby nowotworowe mogą dotknąć każdego odcinka układu moczowego. – Generalna zasada, o której powinni wiedzieć wszyscy chorzy, jest taka: jeżeli wystąpił krwiomocz, to znaczy dana osoba bez najmniejszej przyczyny, nawet bez bólu, siusia krwią, każdy krwiomocz musi zostać wyjaśniony – wyjaśnia lekarz. Za każdym takim zajściem mogą czaić się zmiany rakowe. Ordynator ostrzega przed bagatelizowaniem tego objawu. – Bardzo szerokim problemem są nowotwory pęcherza moczowego – mówi T. Monkiewicz. – Ludzie nie wiedzą, że palenie papierosów powoduje nie tylko raka płuc, jest także przyczyną raka pęcherza moczowego – wyjaśnia. Substancje smoliste i nikotyna nie rozkładają się w organizmie. Przechodzą przez niego i trafiają do moczu, w którym również nie są rozkładane. Za to czekając na wydalenie w pęcherzu moczowym opłukują jego wewnętrzne ściany działając rakotwórczo na ten organ.

Męska sprawa

Inną z leczonych w nowosolskim szpitalu chorób nowotworowych jest rak prostaty. Kolejna choroba, o której mówi się wciąż za mało. – Rak prostaty zajmuje u mężczyzn trzecie miejsce pod względem zapadalności, a bardzo duży odsetek mężczyzn nawet nie wie, co to jest prostata – przestrzega lekarz. – Drugą stroną medalu jest to, że w pierwszym etapie rozwoju w zasadzie nie ma różnicy między gruczolakiem prostaty a rakiem prostaty – tłumaczy. Pierwsza przypadłość dotyczy prawie każdego mężczyzny po 50. roku życia. To powód kłopotów z oddawaniem moczu, nocnego wstawania, aby opróżnić przepełniony pęcherz, lekkie bóle. W szpitalu likwidowana jest przez resekcję gruczolaka. – Zasada jest następująca: każdy mężczyzna od 50. roku życia powinien zgłosić się do urologa – podkreśla T. Monkiewicz. Specjalisty powinien zbadać prostatę. Kolejnym badaniem jest test antygenu prostaty, tak zwanego PSA. – Jest to taki antygen, który w przypadku zaistnienia jakiejkolwiek choroby, wpływającej drażniąco na gruczoł krokowy, ulega podwyższeniu – mówi ordynator. Kiedy po badaniu lekarze stwierdzą zmiany, które mogą sugerować raka, lekarze wykonują biopsję gruczołu krokowego. Oddział jest wyposażony w aparat USG ze specjalną głowicą, za której pomocą pobierane są próbki, żeby uzyskać wiedzę na temat tego, czy dany mężczyzna ma gruczolaka, czy zaczęła się u niego rozwijać choroba nowotworowa. Czasami biopsję trzeba powtórzyć i dopiero przy drugim czy trzecim badaniu udaje się wykryć nowotwór.

Panie mają inne problemy

Inne choroby są leczone na nowosolskiej urologii u kobiet. – Z reguły jest tak: starsi mężczyźni w związku z prostatą mają problem z oddaniem moczu, natomiast kobiety po okresie menopauzy mają problem z utrzymaniem moczu – wyjaśnia T. Monkiewicz. W szczególności dotyczy to pań, które urodziły trójkę i więcej dzieci. Na jego oddziale wykonuje się operacje mało inwazyjne, wszczepienia specjalnych taśm pod cewkę moczową, aby zapewnić trzymanie moczu. Zanim to się stanie, pacjentki muszą przejść badanie urodynamiczne. – Jest to badanie, które dostarcza nam informacji, jaki jest mechanizm tego wysiłkowego nietrzymania moczu – zaznacza lekarz. Drugim ważnym rozdziałem urologii, który dotyczy pań, a którymi zajmują się nowosolscy lekarze, są przetoki moczowo-płciowe. Są to nieprawidłowe połączenia pomiędzy na przykład pęcherzem a pochwą. – One mogą powstawać z różnych przyczyn albo samoistnie, albo po operacji – wyjaśnia urolog. Przetoki mogą powstać w konsekwencji długotrwałej kamicy, jako efekt radioterapii.

Kamica

Choroba znana już od starożytności. W wykopaliskach znajdowano kamienie, czyli złogi w pęcherzach moczowych, nerkach. Trapi ludzkość przez wszystkie te lata. Były różne metody leczenia, nawet podejmowano próby operowania. Opisują to różne doniesienia z tamtych czasów. Oczywiście brak odpowiedniej antyseptyki, narzędzi powodował, że te operacje kończyły się źle dla pacjentów. W średniowieczu lekarze się tym problemem nie zajmowali, pojawili się wtedy tak zwani wędrowni litotrypterzy. Wędrowali od miasta do miasta i zajmowali się usuwaniem kamieni z pęcherzy moczowych. Były to zabiegi z pogranicza tortur. Zabiegi bez znieczulenia, strasznie krwawe. Większość ludzi po nich umierała. Dziś leczenie jest skuteczne, jednak, jak wyjaśniają specjaliści, kamica prawie zawsze się nawraca.

Objawy

Przypadki ostrych objawów kamicy są trudne do opisania. Na przykład atak kolki nerkowej – silny ból występujący w okolicy lędźwi po lewej lub prawej stronie, które promieniuje w dół. Towarzyszyć mu może wysoka temperatura i nudności, wymioty, które są odruchem obronnym organizmu. Natomiast łagodne objawy łatwo przeoczyć. Sygnałem mówiącym o tym, że może tworzyć się kamień, są okresowe lekkie bóle, pieczenie w czasie oddawania moczu oraz pojawianie się bez żadnych dolegliwości krwinkomoczu. Takich łagodnych symptomów może być więcej. Badanie w celu wykrycia kamicy jest wskazane u osób, w których rodzinie występowała ta choroba. Kamica ma tendencję do dziedziczenia.

Kamienie

Mogą mieć kilka milimetrów, mogą być większe. W skrajnych przypadkach występuje kamica odlewowa. To sytuacja, kiedy odkładające się złogi pokrywają całe organy wewnętrzne, tworząc swego rodzaju gipsowy odlew tych organów.

Jak najkrócej

Na oddział trafia się po skierowaniu od lekarza rodzinnego do poradni urologicznej (działa w szpitalu), skąd po rozpoznaniu pacjent może trafić na oddział urologiczny w przeddzień planowanego zabiegu. Po nim przebywa na nim dwa, trzy do siedmiu dni, w zależności od tego, jak przebiega leczenie. – Staramy się trzymać chorego jak najkrócej – podkreśla T. Monkiewicz. Chodzi o to, aby pacjent był jak najmniej narażony na infekcje, które może złapać w szpitalu.

Oddział

Pod kierownictwem Tomasza Monkiewicza to pięciu lekarzy: Tomasz Kopczyński, dr n. med. Krzysztof Bromber, Krzysztof Wiadomski oraz rezydent Jakub Kwapisz. Chorymi opiekuje się 16 pielęgniarek, których szefową jest Maryla Steciuk.

Twórca

Oddział istnieje od 30 lat. Jego założycielem był dr n. med. Mirosław Bogucki, który wykształcił trzech urologów, wśród nich obecnego ordynatora urologii. Twórca od trzech lat jest na emeryturze, nadal jednak wspiera oddział swoją wiedzą.

Laparoskopia

Urologia w Nowej Soli, jako jedyny w Lubuskiem, wykonuje operacje laparoskopowe. W ubiegłym roku tą techniką wykonano dwa zabiegi usunięcia prostaty nowotworowej. W ten sam sposób prowadzone są operacje usunięcia nerek.

Tysiące pacjentów

Przez oddział rocznie przewija się około 2.000 osób, przychodnię odwiedza do 4.500 pacjentów. Na urologii przeprowadzanych jest około 900 zabiegów.

  • Bez wstydu o ludzkich problemach
  • Bez wstydu o ludzkich problemach
  • Bez wstydu o ludzkich problemach
komentarze »
  1. Kasia 30 marca 2016 21:59 - Odpowiedź

    To są właśnie Ci specjaliści.

  2. Mario 7 sierpnia 2017 13:51 - Odpowiedź

    Leczony jestem na tym oddziale od 6 lat.
    Tam otrzymuje fachowe porady i wiedzę na temat mojego leczenia urologicznego.Tam jest fachowa opieka lekarska ze strony lekarzy i pielęgniarek.

Napisz komentarz »