REKLAMA

Polityka

Rozmawiajcie z nami!

Opublikowano 25 lutego 2017, autor: Rafał Krzymiński

Sejmik lubuski, w poniedziałek (20.02) zaprotestował przeciwko proponowanym zmianom w samorządowej ordynacji wyborczej.

Rozmawiajcie z nami!

Prawo i Sprawiedliwość włożyło kij w mrowisko postulując ograniczenie do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Z każdym tygodniem wzmacnia się „ruch oporu” przeciwko tym zmianom. W sejmiku lubuskim sygnał do ataku dali Bezpartyjni Samorządowcy. – Samorząd jest jednym z fundamentów polskiej demokracji i zasługuje na to, żeby zmiany w nim nie były pisane na kolanie – mówił Łukasz Mejza, przewodniczący klubu.

W związku z tym bezpartyjni zaapelowali o przyjęcie stanowiska, w którym sejmik sprzeciwia się majstrowaniu przy ordynacji.

Zaprotestował radny, prawnik Tadeusz Ardelli, przewodniczący klubu PiS.

–  W projekcie uchwały wspominacie ogólnie o konieczności zatrzymania zmian, o których się mówi w przestrzeni publicznej. A co to dokładnie oznacza? – dociekał. – Mamy chyba ważniejsze sprawy do omówienia, niż przyjmowanie stanowisk. A może zrezygnujemy z podejmowania uchwał na rzecz różnych oświadczeń? – wyzłośliwiał się.

Zdaniem T. Ardelli dobrą praktyką w sejmiku jest uzgadnianie stanowisk przez wszystkie kluby radnych.

Edward Fedko (Bezpartyjni Samorządowcy) przekonywał, że nie można udawać, że nic się nie dzieje.

– Te zmiany zapowiedział prezes PiS i pomimo protestów i tak wejdą w życie, czy się to komuś podoba, czy nie  – tłumaczył. – Nie oznacza to jednak, że nie możemy dyskutować na ten temat.

To jest chore!

Mirosław Marcinkiewicz (PO) stwierdził, że trudno uzgodnić wspólne stanowisko z PiS, skoro prezes Jarosław Kaczyński już podjął decyzję o zmianie ordynacji.

Te słowa zdenerwowały T. Ardelliego. – Powtarzam nie zajmujmy się uchwalaniem stanowisk. To jest chore! – grzmiał.- To uprawienie polityki, a nie praca na rzecz województwa lubuskiego.

Ł. Mejza odpowiedział prawnikowi: – Naszą intencją nie jest przenoszenie sporów parlamentarnych na niwę samorządową – tłumaczył. – Zmiany w ordynacji wyborczej są konieczne, nie uciekamy od dyskusji. Nie można jednak zapominać o konsultacji z samorządami – zaznaczył.

Ostatecznie pomimo sprzeciwu prawicy sejmik przyjął stanowisko w sprawie zmian w ordynacji wyborczej. W uchwale wyrażono dezaprobatę dla propozycji zmian w funkcjonowaniu samorządów zgłaszanych przez rządzących – ” Szczególny sprzeciw budzi propozycja sposobu i terminu ich wprowadzania – czytamy w uchwale. –  (…) Kodeks wyborczy nie powinien być narzucany przez jedną opcję polityczną i być tworzony na doraźne potrzeby wyborcze, ale powinien być wynikiem szerokiej dyskusji i konsultacji zarówno z mieszkańcami, jak i środowiskiem, którego ma dotyczyć.

Napisz komentarz »