REKLAMA
baner_osk_labedz

Ludzie, wydarzenia

Nie czuję się winny

Opublikowano 29 kwietnia 2017, autor: Michał Szczęch

11-letni Piotrek 13 kwietnia miał wypadek na pasach. Potrącił go samochód. – To nie była moja wina, chłopiec wtargnął na przejście – broni się Gracjan Trzeciak (22 l.). – Montujcie w samochodach kamerki – apeluje. I prosi świadków wypadku o kontakt.

Nie czuję się winny

– Jechałem z żoną i czteromiesięcznym dzieciaczkiem do lekarza. Przejechałem przez torowisko. Miałem skręcić za przejściem dla pieszych, bo tam jest przychodnia. W radiu mówili, że dochodzi dziesiąta. Zauważyłem chłopca na chodniku. Stał dwa metry od pasów, odwrócony plecami. Minęło kilka sekund. Usłyszałem huk. Odbiłem w lewo. Chłopiec leżał na ziemi. Jakiś kierowca wezwał karetkę. Inni mijali nas. Nawet się nie zatrzymali. Znieczulica…

Przyjechała policja. Powiedzieli, że to przejście dla pieszych, więc kierowca jest winny.

– Ale to przecież był moment – broni się Gracjan Trzeciak.

Nieodpowiednie miejsce i czas

11-letni Piotrek mógł wpaść pod inny samochód. Mógł w ogóle nie wchodzić na zebrę. Albo wejść dwie minuty wcześniej, gdy nic nie jechało, bo tory były zamknięte. Mógł. Ale wszedł punkt dziesiąta, gdy nadjechał Gracjan. Wystarczyła chwila nieuwagi. Gracjana? A może Piotrka? Ta chwila mogła zaważyć na ich całym życiu.

Szczęście w nieszczęściu, że skończyło się na złamaniu ręki z przemieszczeniem i stłuczeniach. Piotrek wylądował w szpitalu. Jest już w domu, bezpieczny. Gracjan prawdopodobnie stanie przed sądem.

Myślałam, że Piotrek nie żyje

– Auto zabiło Piotrka – dziesięcioletnia Emilka z płaczem zadzwoniła do babci. – Jak to zabiło – zdążyła wyksztusić Zofia Chrzanowska.

– Zośka! Nie biegnij na pasy! – próbowały ją zatrzymać sąsiadki.

– Jechałam do szpitala i wyłam – opowiada.

Była przerażona i wściekła. – To ty? – zapytała Gracjana. Przecież zna jego rodziców. – Jak mogłeś?

Zofia od lat jest prawnym opiekunem Piotrka. Jest dla niego jak matka. – Więc trudno mi wybaczyć, zapomnieć – mówi. – Ale wybaczam.

Gracjan nie czuje się winny

„Witam, mam mała prośbę. 13 kwietnia miałem wypadek na Wojska Polskiego za torami. Dziecko wbiegło mi na przejście i uderzyło mi w bok auta. Chciałbym na waszej stronie dać ogłoszenie, że poszukuję świadków zdarzenia. Z góry dziękuję. W razie kontaktu mój numer 727-911-736” – ogłoszenie tej treści Gracjan zamieścił na Facebooku. I z podobnym apelem przyszedł do naszej redakcji. – To przecież nie była moja wina – zarzeka się. – Przecież ten chłopiec nawet się nie rozejrzał. Wtargnął na pasy. Uderzył mi w bok auta. Nie miałem szans…

Ludzie komentują

– Dziecko uderzyło w bok auta? Czym? Ręką? Czy może potrąciłeś dziecko, które wbiegło na te pasy i wtedy uszkodziło ci się auto? – pyta na Facebooku Ewa.

– Dobrze, że przeżyłeś i nic ci nie jest… – ironizuje Michał.

Alicja: – Znając rzeczywistość, to kierowca dostał mandat lub nawet sprawę w sądzie. Jak każdy wie, widząc dziecko w pobliżu jezdni, trzeba zachować szczególną ostrożność, ale z doświadczenia wiem, że dzieci potrafią wyskoczyć znikąd. Mi jakiś czas temu wyskoczył malec zza samochodu na Żeromskiego, niby prędkość niewielka, bo 30km/h, ale krzywda mogła się stać, dziecko było samo, bez opiekuna. Na szczęście nie było kontaktu i nic się nie stało, ale gdyby nawet, ja jako kierowca miałabym przechlapane. W takim przypadku współczuję kierowcy.

Myślała, że poczuł skruchę

Ktoś mówi Zofii o wpisie Gracjana. Dziwi ją postawa 22-latka. – To nieodpowiedzialne myślenie – twierdzi. – Jestem kierowcą od 30 lat. Co to za tłumaczenie, że dziecko potrącone na pasach jest winne, a nie kierowca? Niech ta sytuacja będzie dla Gracjana nauczką. Niech wyciągnie wnioski. Ja wybaczyłam, więc do sądu nie pójdę. Ale prokuratura być może tak. Gracjan dostanie karę. To będzie lekcja.

PS

Po raz kolejny, przy okazji tematu wypadku, apelujemy w imieniu mieszkańców i przechodniów o przesunięcie feralnego przejścia dla pieszych przy torach. Apelujemy też do władz miasta, by zainteresowały się jakością przejść dla pieszych w Nowej Soli. Są ledwo widoczne, bo zeszła niemal cała farba.

Napisz komentarz »