REKLAMA
5729-1504872275

Samorząd

Miotła czy wymagający szef?

Opublikowano 06 maja 2017, autor: PS

Izabela Bojko rządzi gminą wiejską przeszło dwa lata. W tym czasie z pracą pożegnało się ponad 20 urzędników.

Miotła czy wymagający szef?

– W terenie usłyszałam, że przyjdzie nowy wójt, nowa miotła. Że pozamiata i da swoich. Nie mam takiego charakteru – z takim hasłem Izabela Bojko rozpoczynała swoją pracę w gminie. Od grudnia 2014 nie minęło wiele czasu. Wiele się jednak zmieniło.

– Urząd, jako aparat, musi funkcjonować sprawnie. Jeżeli ktoś się tej sprawności nie podda, być może przyjdzie moment na drastyczne decyzje – dodawała na naszych łamach.

I rzeczywiście drastyczne decyzje zaczęły się pojawiać…

Skarbnik, radca, strażnik

Na pierwszy ogień poszła skarbnik Barbara Gardzioła. Odwołała ją co prawda rada gminy, ale na wniosek wójt. Zastąpiła ją Justyna Antecka-Klimek. Kilka miesięcy później z pracą pożegnała się Danuta Paruszewska, radczyni prawna. I. Bojko nie podobało się, że prawniczka dzieli obowiązki między dwie gminy (była też zatrudniona w urzędzie w Nowym Miasteczku). W jej miejsce zatrudniła kancelarię z Zielonej Góry Bujko i Sztejna. Wójt szybko doszła też do wniosku, że niepotrzebny jest także komendant straży gminnej. Zlikwidowała stanowisko i pracę stracił Bolesław Kulczycki.

Wygasały umowy, znikały stanowiska

Część pracowników odeszła sama. Wybrali inne urzędy. Do gminy Otyń przeszła osoba,która zajmowała się inwestycjami i ochroną środowiska.

Na emeryturę przeszedł Włodzimierz Szlachetka, który kierował referatem inwestycji, gospodarki gminnej, rolnictwa i ochrony środowiska. Jego miejsce zajął Henryk Radecki, ale w marcu wójt nie przedłużyła mu umowy. Sama chce teraz kierować referatem. Na emeryturę przeszła także sekretarz Elżbieta Popiołek. Zastąpiła ją wybrana w konkursie Izabela Mazurkiewicz.

Inspektor w referacie finansów dostała wypowiedzenie. Poleciało też kilka osób z działu budownictwa. Pracownica działu dowodów osobistych straciła pracę przez likwidację stanowiska. Strażnikowi gminnemu obcięto z kolei pół etatu. Nie zaakceptował nowych warunków.

Wójt cię unika? Wiedz, że coś się dzieje

– Rotacja w urzędzie jest straszna. Niektórzy pracują miesiąc, dwa, góra trzy i już ich nie ma. Jak wójt przestaje z tobą rozmawiać, nie ma dla ciebie czasu, albo odbiera część obowiązków, możesz być pewien, że jesteś na wylocie – mówi nam jedna z osób, która pracowała w urzędzie.

– Atmosfera jest nieciekawa. Zwalnia się pracowników, ale nie mówi dlaczego. Przychodzą nowi i tak w kółko. Brak stabilności kadry sprawia, że nie da się wyszkolić dobrych urzędników – mówi inny były pracownik gminy.

Ze starego składu zostało 5-6 osób. Wójt zdecydowanie stawia na młodych. W tym roku na  emeryturę przechodzą dwie kolejne pracownice. Jedną z nich jest pani, która zarządza biurem rady.

Zakład zniknie

Najgorętszym krzesłem w gminie jest stanowisko prezesa Zakładu Gospodarczego w Kiełczu. Gdy wójt przejmowała stanowisko zarządzał nim Waldemar Binder. Szybko przeniósł się jednak do Siedliska, gdzie zarządza tamtejszym Zakładem Gospodarczym. Jego miejsce zajął Robert Rychlak, ale po paru miesiącach pracował już w kożuchowskich wodociągach. Wójt chciała, by został, ale nie dał się przekonać. W jego miejsce zatrudniła Edwarda Grabowskiego, ale po dwóch miesiącach wręczyła mu wypowiedzenie. Zastąpił go Andrzej Czarnecki. Jego los też już jest jednak przesądzony. I. Bojko zamierza w tym roku zlikwidować zakład. Prezes ma umowę do czerwca i nikt jej nie przedłuży.

Rotacje dotknęły także szkół. Z Lubięcina odszedł Andrzej Ziarek. Grażyna Śliwińska ze szkoły w Przyborowie przeszła na emeryturę. Największe zamieszanie mamy jednak w Lubieszowie Najpierw wójt odwołała ze stanowiska dyrektor Beatę Burdajewicz, a potem Wandę Trzeciak. Z tą ostatnią do dziś toczy boje sądowe.

Wójt zmieniła też kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej. Ewa Jackiewicz miała stracić pracę, ale przed sądem wyegzekwowała porozumienie i doczeka do emerytury na innym stanowisku.

Szuka silnych osobowości

Listę osób, które nie pracują już w gminie pokazujemy wójt.

– Nadal twierdzi pani, że nie jest miotłą?- pytamy.

– Tak. Przecież prawie nikogo nie zwolniłam. Jedni przeszli na emerytury, a inni odeszli, bo nie sprostali moim oczekiwaniom. Były też umowy na czas określony. Nie mam obowiązku ich przedłużać. Część stanowisk, w mojej ocenie, stworzono na wyrost. Jak ktoś woli być bezrobotnym niż pracować na pół etatu, to nic nie poradzę. W urzędzie znalazła się też osoba z wyrokiem – wylicza I. Bojko.

– Potrzebuję silnych osobowości i pracowitych ludzi.Wysoko zawiesiłam poprzeczkę. Jeżeli ktoś nie daje sobie rady z zadaniami, musi odejść – dodaje.

W przypadku prac porządkowych i remontów wójt stawia na oszczędności.

–  Mamy sześciu więźniów, którzy robią porządki. Kosztują mnie 270 zł miesięcznie, bo tyle wydajemy na kawę, czy bułeczki. Jestem z nich zadowolona, bo dzięki nim mamy wyremontowany urząd, wnętrza w OPS, wysprzątane cmentarze. Teraz więźniowie zajmują się sadzeniem zieleni i porządkami – kończy wójt.

Wójt stawia na oszczędności

Jak wynika z wyliczeń skarbnik Justyny Anteckiej-Klimek na likwidacji stanowiska w biurze dowodów gmina zaoszczędziła rocznie 43,9 tys. zł. Przez likwidację stanowiska podinspektora w referacie finansów oszczędności wyniosły 41,9 tys. zł. Od kiedy gmina nie ma też komendanta straży w kasie zostaje 73,1 tys. zł. Skarbnik wyliczyła, że jeśli w tym roku nie uda się zatrudnić strażnika, to oszczędności sięgną 127,6 tys. zł (wliczając etat komendanta). Wójt Izabela Bojko mówi, że dzięki tym oszczędnościom w gminie można wyremontować dodatkowo dwie drogi.

 

Pracownicy Dlaczego ich nie ma? Kto ich zastapił
Beata Gardzioła (skarbnik) Odwołana Justyna Antecka-Klimek
Danuta Paruszewska (radca prawny) Zwolniona Kancelaria Bujko i Sztejna
Bolesław Kulczycki (strażnik) Likwidacja stanowiska Izabela Bojko
Inspektor w referacie finansów Likwidacja stanowiska
Pracownica z biura dowodów Likwidacja stanowiska
Mariusz Pokorski (strażnik) Zmiana warunków zatrudnienia (pół etatu) Poszukiwany nowy strażnik
Pracownik działu budownictwa Zwolniony Nowy pracownik
Pracownik działu budownictwa) Zwolniony Nowy pracownik
Pracownica od środków unijnych Odeszła Nowy pracownik
Pracownik referatu gospodarki i ochrony środowiska Odszedł Nowy pracownik
Pracownik referatu gospodarki i ochrony środowiska Odszedł Nowy pracownik
Ewa Jackiweicz (kierowniczka OPS) Zwolniona/zmiana stanowiska Jolanta Szatkowska
Waldemar Binder (prezes ZGK w Kiełczu) Odszedł Robert Rychlak
Robert Rychlak (prezes ZGK w Kiełczu) Odszedł Edward Grabowski
Edward Grabowski (prezes ZGK w Kiełczu) Odwołany Andrzej Czarnecki
Andrzej Czarnecki (prezes ZGK w Kiełczu) Umowa do czerwca
Andrzej Ziarek (dyrektor ZS w Lubięcinie) Odszedł Andrzej Trzeciak
Beata Burdajewicz (dyrektor szkoły w Lubieszowie) Zwolniona Wanda Trzeciak
Wanda Trzeciak (dyrektor szkoły w Lubieszowie) Zwolniona Beata Artwińska
Grażyna Śliwińska (dyrektor szkoły w Przyborowie) Emerytura Sylwester Buczyński
Elżbieta Popiołek (sekretarz) Emerytura Izabela Mazurkiewicz
Włodzimierz Szlachetka (kierownik referatu) Emerytura Henryk Radecki
Henryk Radecki (kierownik referatu) Nieprzedłużona umowa Izabela Bojko

 

  • Miotła czy wymagający szef?
  • Miotła czy wymagający szef?
  • Miotła czy wymagający szef?
  • Miotła czy wymagający szef?
  • Miotła czy wymagający szef?
Napisz komentarz »