REKLAMA
pbo_baner_1000x200

Samorząd

Dajczak kontra Bojko

Opublikowano 10 czerwca 2017, autor: PS

Wojewoda grozi Izabeli Bojko zarządem komisarycznym. Wójt się przestraszyła i chce pojednania.

Dajczak kontra Bojko

W środku tygodnia Władysław Dajczak wysłał I. Bojko pisemne ostrzeżenie.

Czytamy w nim, że jeśli wójt się nie poprawi i nadal nie będzie skutecznie wykonywać zadań publicznych, to Prezes Rady Ministrów może ją zawiesić, a do czasu wyborów władzę przejmie zarząd komisaryczny.

Wojewodę do takiej ostrej reakcji popchnęła sytuacja w Lubieszowie. Po wyroku sądu administracyjnego szkołę opuściła Wanda Trzeciak. Wróciła Beata Artwińska. Wojewodzie ten fakt się nie spodobał, bo kilka miesięcy temu kwestionował jej powołanie. Wójt od jego decyzji się co prawda odwołała, ale wyrok w tej sprawie ma zapaść dopiero 14 czerwca. W. Dajczak uważa, że skoro stwierdził nieważność zarządzenia wójt w sprawie powołania B. Artwińskiej, to do czasu sądowego rozstrzygnięcia B. Artwińska nie może być dyrektorem.

– Wojewoda ma kompetencje w zakresie prawa administracyjnego, mnie natomiast łączy z panią Artwińską stosunek pracy. Wojewoda unieważnił zarządzenie, ja się odwołałam, a sąd rozstrzygnie, kto ma rację – odbija piłeczkę I. Bojko. Dodaje, że całą sytuację wywołał wojewoda.

– Unieważnił konkurs, więc musiałam powołać innego dyrektora – tłumaczy wójt.

Wójt przestrzega nauczycieli

Wojewodzie nie spodobało się także oświadczenie I. Bojko opublikowane na stronie internetowej gminy. Napisała w nim, że wszystkie dokumenty podpisane przez W. Trzeciak są nieważne. Dotyczy to także arkusza organizacyjnego, w którym ustalone są godziny pracy nauczycieli. Według wójt powinien obowiązywać arkusz B. Artwińskiej, ale są problemy z jego zatwierdzeniem.

 „Proszę nauczycieli i pracowników o respektowanie wszystkich decyzji p.o. dyrektora Zespołu Szkół w Lubieszowie Beaty Artwińskiej i przestrzeganie ich pod rygorem odpowiedzialności służbowej” – zagroziła.

W. Dajczak stwierdził, że takie zachowanie jest niedopuszczalne.

„Szkoła (…) nie może być miejscem, gdzie zastrasza się pracowników zmuszając ich do wykonywania poleceń osoby, która nie może pełnić obowiązków dyrektora” – komentuje.

Dla niego arkusz W. Trzeciak jest ważny, a fakt, że wójt nie wysłała go jeszcze do Lubuskiego Kuratora Oświaty nazywa naruszeniem prawa.

– Do kuratorium poszedł arkusz pani Artwińskiej. Czemu miałabym wysyłać dokument, który sporządziła osoba do tego nieuprawniona? – pyta wójt.

Wójt chce się pogodzić

– Nie rozumiem jego ostrego działania. Od początku kadencji stoję na straży prawa i mogę odwołać się do sądu, kiedy mam dylemat prawny. Tak zrobiłam i wygrałam sprawę – tłumaczy. Wójt w piątek (9.06.) wysłała zaproszenie dla wojewody. Chce, żeby W. Dajczak odwiedził gminę. Zamierza przedstawić mu plan rozbudowy szkoły w Lubieszowie i Przyborowie, pokazać nowo wybudowane przedszkole. – Może to go uspokoi. Przy okazji opowiem o inwestycjach, które zamierzam przeprowadzić i planach na 2017 i 2018 rok. Myślę, że taka wizyta może zniwelować obecne napięcie – mówi. Zapowiada, że w czerwcu ogłosi konkurs na nowego dyrektora szkoły w Lubieszowie.

 

 

 

  • Dajczak kontra Bojko
  • Dajczak kontra Bojko
  • Dajczak kontra Bojko
komentarze »
  1. Renata 17 czerwca 2017 00:40 - Odpowiedź

    Tak trzymać Pani wójt! Nie poddawać się, jeśli ktoś nie potrafi pogodzić się z porażką to juz jego sprawa i jego duszy.

  2. zdziwiony 29 czerwca 2017 21:14 - Odpowiedź

    -szkoła , której w klasach jest po około 8 dzieci,gdzieś na małej wsi jest ogromna walka o stołek??jakiejś pani która nie ma pracy stałej i krąży po powiecie.A tą panią zajmuje się cała władza w województwie??? ciekawe co za postać ?? od pana wojewody do sądu wszyscy bronią,a pani wójt jest na prawie i świadomie działa !! ciekawe czy wpiszą panią wójt do pisu,bo przedwcześnie bez podstawnie wyrzucili z hukiem WSTYD !!! śmieszna sprawa ?

Napisz komentarz »