REKLAMA
Lidl 1000x200

Aktualności, Kronika policyjna

Zaatakował chłopca w biały dzień

Opublikowano 05 sierpnia 2017, autor: Tomasz Krupa

– Na oczach ludzi, ktoś bije dziecko, a nikt nie reaguje? Straszna znieczulica – denerwuje się matka jedenastoletniego Kacpra. Chłopak twierdzi, że nieznany mężczyzna pobił go we wtorek (01.08.) na osiedlu Batorego.

Zaatakował chłopca w biały dzień

Kacper pojechał na Batorego rowerem, wspólnie z kolegą.

– Przejeżdżaliśmy obok małego chłopczyka, który wywrócił się na rowerku – wspomina. – Kolega zaczął się z niego śmiać. Chłopcu na szczęście nic się nie stało. Podniósł rower i odszedł, a my pojechaliśmy dalej – opowiada.

Po kilkunastu minutach do Kacpra podbiegł obcy mężczyzna i zaczął go bić

– Wszystko działo się bardzo szybko. Stałem obok roweru. Niczego się nie spodziewałem – tłumaczy.

– Ten pan kopnął w mój rower. Rower uderzył we mnie, a ja odbiłem się od stojącego obok samochodu. Później zaczął mnie dusić. Złapał za szyję i podniósł tak, że nie dotykałem nogami ziemi. Krzyczał, że mnie zaje…. Powiedział, żebym więcej się tutaj nie pokazywał, bo źle się to dla mnie skończy. Nie wiedziałem, kim on jest. Dopiero, gdy zaczął krzyczeć, że śmialiśmy się z małego chłopca, domyśliłem się, że to ojciec dziecka, które się przewróciło. Wołałem o pomoc, ale nikt nie reagował, choć wokół było sporo ludzi. Dopiero, gdy mnie zostawił pomogły mi dwie starsze kobiety – relacjonuje Kacper.

Jego kolega szybko pojechał po matkę, a ta powiadomiła policję. Mężczyzny nie udało się jednak odnaleźć. W czwartek (03.08.) sam zgłosił się na komendę.

– Wersja zdarzenia, którą przedstawił mężczyzna znacznie odbiega od tej, którą przedstawiła nam matka chłopca. Jest mniej drastyczna. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka. Zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające – informuje Małgorzata Barska, rzecznik prasowy zielonogórskiej policji.

Rodzice Kacpra nie zamierzają tak zostawić sprawy. Chcą, aby mężczyzna poniósł karę.

– Przecież mógł mi udusić syna – denerwuje się Emilia. – Szokujące jest dla mnie to, że nikt nie zareagował na krzyk dziecka.

Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że mężczyzna który zaatakował Kacpra ma na swoim koncie także inne pobicia.

– Zaatakował moją córkę i jej chłopaka – mówi nam jedna z mieszkanek osiedla. – Sprawę zgłosiłam na policję i prokuraturę. Groził mi. Powiedział, że moje dni na osiedlu są już policzone. Boje się, że jak ta sprawa ucichnie będzie coraz gorzej. Martwię się, że w końcu dojdzie do tragedii. On czuje się bezkarny.

Napisz komentarz »