REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Osiem lat czeka na lampę

Opublikowano 30 września 2017, autor: PS

Henryk Chorążyk z Popęszyc chce, by pod jego domem stanęła lampa. – Skoro burmistrz i sołtys nie potrafią rozwiązać problemu, może ktoś powinien ich zastąpić – denerwuje się.

Dom pana Henryka stoi przy jednej z bocznych uliczek w Popęszycach.

– W nocy jest tu niebezpiecznie. Gdyby ktoś przyjechał i chciał mnie napaść, nawet nie wiedziałbym, kto to jest. Tak jest ciemno – mówi.

Henryk od lat walczy o choćby jedną latarnię. W lutym 2009 roku pisał w tej sprawie do burmistrza Wiesława Szkondziaka. Odpisano mu, że oświetlenie stanie w 2010 roku.

– Obiecał gruszki na wierzbie, bo za jego kadencji żadna lampa się tu nie pojawiła – mówi.

Gdy władzę przejęła Danuta Wojtasik, Henryk znów upomniał się o swoje. W ub. roku w lutym napisał do gminy: „Od 2004 roku jesteśmy w Unii Europejskiej. Gmina wykonuje dużo inwestycji, a my żyjemy jak w krajach trzeciego świata”. Odpowiedzi nie dostał.

Dwa tygodnie temu osobiście pojechał do burmistrz. Usłyszał, że lampy są w fazie projektowania.

– Ponad osiem lat chodzę do gminy i ciągle słyszę o planach i projektach. Ile można projektować? – denerwuje się H. Chorązyk. – Burmistrz rządzi już trzy lata. Może jesteśmy dla niej mało ważni. W końcu przy tej drodze mieszka tylko trzech wyborców – mówi.

Henryk żal ma także do sołtysa Piotra Dudziaka. – 11 lat sprawuje swoją funkcję. Zamiast zająć się naszym problemem, skoncentrował się na uprawianiu pola. Pięć razy dziennie przejeżdża obok mojego domu i nie widzi, że nie ma latarni? Mam nadzieję, że w nadchodzących wyborach mieszkańcy pokażą mu czerwoną kartkę – kończy.

 

36 dodatkowych lamp

P. Dudziak przyznaje, że w pobliżu domu H. Chorążyka jest ciemno.

– W projekcie doświetlenia miejscowości mają tam stanąć trzy latarnie. Pracownicy Enei byli w terenie. Ale z dnia na dzień nie da się wykonać takiej inwestycji – tłumaczy sołtys.

Burmistrz D. Wojtasik dodaje: – Pan Chorążyk zauważył, że przy modernizacji oświetlenia pominięto lampę, która powinna stać obok jego domu. Sołtys, Piotr Dudziak, tych potrzeb zgłosił nam o wiele więcej – mówi.

Burmistrz zapewnia, że gmina pracuje nad tematem. – Wspólnie z firmą Enea Oświetlenie ze Szczecina, już dwa lata temu przystąpiliśmy do rozmów mających na celu wybór najkorzystniejszej dla nas formy realizacji tego zadania – tłumaczy.

Enea ma zamontować w Popęszycach 36 dodatkowych lamp. – Inwestycja ma kosztować 199 tys. zł netto. Płacić będziemy w ramach konserwacji oświetlenia do grudnia 2022 roku – mówi burmistrz. – Obecnie trwają prace projektowe. Musimy mieć pełną dokumentację projektową, pozwolenie na budowę, żeby wykonać takie zadanie. Czasem trudno to wytłumaczyć zdesperowanym mieszkańcom, oczekującym od nas natychmiastowych działań. Zwykle staram się to spokojnie tłumaczyć. Czasem przebijam się przez krzyk, jak w przypadku pana Chorążyka. Postaramy się, żeby dodatkowe lampy pojawiły się najszybciej jak się da – deklaruje D. Wojtasik.

 

 

Napisz komentarz »