REKLAMA
NEONET1000x200

Samorząd

Skarży, pyta…

Opublikowano 07 października 2017, autor: PS

Wojciech Jachimowicz zasypuje urząd skargami. – To zemsta za nieudane referendum – komentuje Danuta Wojtasik, burmistrz Nowego Miasteczka.

Skarży, pyta...

Na razie wszystkie skargi uznano za bezzasadne. Ile ich było? – Sami już się gubimy – komentuje D. Wojtasik. – Czasami dostajemy skargi na skargi.

„Pan J.” (tak oficjalnie nazywany jest na sesjach Jachimowicz) pyta o różne sprawy. Narzekał między innymi, że na jednej z jego działek odcięto wodę. Żądał 5 tys. zł odszkodowania i obniżenia stawek. Skarżył się tez na zastępcę burmistrza i jednego z urzędników. Nie podobało mu się poza tym, że gmina ujawniła jego dane osobowe. Ostatnio narzekał na brak dostępu do informacji publicznej. Zapytał, ile gmina zapłaciła za usługi geodezyjne na jednej z dróg. W odpowiedzi nie dostał żadnej kwoty. Urzędnicy tłumaczyli, że nie ma odrębnej faktury za tę usługę. Poskarżył się więc i na to. Rada w poniedziałek (25.09.) uznała, że W. Jachimowicz znów nie ma racji.

Nękanie?

D. Wojtasik podkreśla, że skargi do urzędu składa tylko on.

– Przysyła też inne pisma – petycje i zapytania, na które odpowiadamy, chociaż wymaga to sporego zaangażowania pracowników – tłumaczy.

Burmistrz za swój sukces uznaje fakt, że rada jeszcze ani razu nie przyznała racji W. Jachimowiczowi.

– Na jednym z posiedzeń członkowie komisji rewizyjnej rozważali, czy nie uznać tego procederu za nękanie – dodaje.

Burmistrz ma swoją teorię na ten temat.

– Sposób postępowania „pana J.” wiąże się bezpośrednio z wynikiem referendum.  Może to zemsta? Jeżeli tak jest, współczuje tej osobie. Tę energię można przecież spożytkować na wyszukiwanie i rozwiązywanie prawdziwych problemów.

To nie zemsta

W. Jachimowicz sam nie pamięta, ile skarg już napisał. Jego zdaniem, to najlepszy sposób, żeby wyciągnąć z urzędu informacje.

– Inne pisma traktują lekceważąco. W wielu przypadkach przekraczają termin odpowiedzi – tłumaczy.

Dziwi się, że rada za każdym razem wydaje ten sam werdykt.

– Jak skarga może być bezzasadna, skoro w internecie ujawnia się moje dane osobowe? Widocznie rada ma już taki mechanizm i odrzuca wszystko z automatu – wyjaśnia.

Czy skargi to zemsta za referendum ?

– Nie widzę związku. To nadinterpretacja pani burmistrz – odpowiada W. Jachimowicz. – Ja po prostu uważam, że to jest niekompetentna instytucja, w której pracują niekompetentni urzędnicy – wyjaśnia.

– A propos ostatniego zapytania o rachunki. Do dziś nie dostałem informacji, o które prosiłem. Wypadałoby złożyć następną skargę – uśmiecha się W. Jachimowicz.

  • Skarży, pyta...
  • Skarży, pyta...
Napisz komentarz »