REKLAMA
5729-1504872275

Gospodarka

Burmistrz w potrzasku

Opublikowano 07 października 2017, autor: PS

Kożuchów musi dołożyć 2 mln zł do budowy dworca autobusowego. – Gminy na to nie stać – grzmią radni.

Burmistrz w potrzasku

W budżecie na ten cel zaplanowano pierwotnie 1 mln 249 tys. zł. Do pierwszego przetargu nie zgłosiła się żadna firma. W drugim wystartowały dwa przedsiębiorstwa. Pierwsze wyceniło zadanie na 3 mln 198 tys. zł. Drugie – na 5 mln 281 tys. zł.

– Musimy wybrać tańszą ofertę i dopłacić 2 mln zł – zapowiada Paweł Jagasek, burmistrz Kożuchowa. Tłumaczy, że na okrojenie projektu nie ma czasu, bo inwestycja musi być wykonana do maja 2018 roku. Ewentualne korekty niosą ze sobą ryzyko ponownego składania wniosku o dofinansowanie do urzędu marszałkowskiego. Dworzec trzeba wyremontować, bo inwestycja jest wpisana w projekt międzygminnej komunikacji, na którą marszałek przyznała 34 mln zł. Jeśli Kożuchów zrezygnowałby z prac, posypałoby się całe przedsięwzięcie, a pieniądze należałoby zwrócić.

– Jesteśmy w potrzasku – wzdycha P. Jagasek. Z prezydentem Nowej Soli udało mu się wynegocjować rozłożenie dopłaty w czasie. Budżet gminy będzie obciążony tą kwotą dopiero w latach 2018-2019.

– Rozważaliśmy rozpisanie kolejnego przetargu, ale baliśmy się, że firmy wiedząc, że mamy nóż na gardle, dodatkowo podniosą ceny – mówi P. Jagasek.

Burmistrz przyznaje, że projekt został niedoszacowany. Koszt inwestycji mocno podnosi konstrukcja dachu. Architekt zaszalał i zaprojektował szklany dach ze wzmacnianych szyb.

P. Jagasek mimo wszystko broni inwestycji: – Dworzec to nasza wizytówka. Jest tego wart.

 

Nie stać nas

Radny Marcin Jelinek mówi, że do projektu wspólnej komunikacji nigdy nie miał przekonania. – Gdy burmistrz wrzucał na swojego Facebooka wizualizację dworca, dostał jakieś 300 lajków. Ciekawe, ile dostanie, gdy ludzie dowiedzą się, że trzeba dołożyć 2 mln zł. Nie stać nas na taką inwestycję – mówi radny z Książa Śląskiego – Gdy z projektu wycofywał się Bytom Odrzański i Nowe Miasteczko przekonywał nas, żebyśmy zostali. Dziś ponosimy konsekwencje – dodaje.

Jacek Niezgodzki: – Remont dworca jest potrzebny, ale ta cena jest strasznie wysoka. Poza tym już się dorzucaliśmy do zakupu autobusów – tłumaczy.  –  Wtedy 300 tys., teraz 2 mln zł. NOF to same znaki zapytania. Mam nadzieję, że wspólna komunikacja będzie warta tych pieniędzy.

Adrian Pikulski: – Kiepska sprawa. Za te pieniądze miałbym halę sportową przy szkole.

Ireneusz Drzewicki: – 2 mln zł? Już wiem, dlaczego burmistrz zrezygnował z zakupu budynku po Zasecie.

Barbara Brzezińska: – Faktycznie koszta są wysokie, ale jeśli się wycofamy, rozwalimy cały projekt. Ryzykowne i śmiałe projekty czasem kosztują.

Burmistrz ma jeszcze nadzieję na pomoc marszałek. – Może uda nam się wynegocjować refundację tej dopłaty – kończy Paweł Jagasek.

  • Burmistrz w potrzasku
  • Burmistrz w potrzasku
  • Burmistrz w potrzasku
  • Burmistrz w potrzasku
Napisz komentarz »