REKLAMA
Michda_baner_1000x200

Gospodarka

Kanalizacja w poczekalni

Opublikowano 07 października 2017, autor: PS

Nie udało się pozyskać dofinansowania na budowę kanalizacji w Kożuchowie. Prezes ma nadzieję, że załapie się na oszczędności.

Kanalizacja w poczekalni

Koszt budowy kanalizacji w aglomeracji kożuchowskiej (miasto, Czciradz, Podbrzezie Górne i Dolne) oszacowano na 33 mln zł. 63 proc. tej inwestycji miały pokryć środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Uskom stanął po nie w kolejce w sierpniu ub.r. Na decyzję czekał ponad rok. Kożuchowski projekt zajął 60. miejsce, a kasę zgarnęło 20 pierwszych.

Sławomir Trojanowski, prezes Uskomu: – To było pospolite ruszenie. Złożono aż 150 wniosków. Wystartowały takie tuzy jak Warszawa, Bydgoszcz, Częstochowa, Tarnów, które miały rozdmuchane inwestycje – tłumaczy. W puli były 2 miliardy złotych, ale trzy pierwsze projekty zgarnęły 80 proc. tej kwoty. Sama Warszawa wzięła 1,2 mld zł.

– Nasz projekt dostał maksymalną liczbę punktów – 26. Więcej nie mogliśmy. Warszawski wniosek oceniono z kolei na 31 oczek, ale on był znacznie bardziej rozbudowany – wyjaśnia prezes Uskomu.

S. Trojanowski nie załamuje rąk. – Nadzieja umiera ostatnia. Na razie jesteśmy w poczekalni – uśmiecha się. Ma już jednak plan B.

– Oszczędności będą na pewno. Pytanie tylko, czy dla nas wystarczy, i jak długo trzeba na nie czekać. Słyszałem też plotki o zwiększeniu puli, bo wiele dostało pozytywną ocenę projektu. Możemy też stanąć w nowym konkursie. Tam też prawdopodobnie będą do rozdania 2 mld zł. Nasze szanse wzrosną, bo poza kanalizacją można do niego wpisać dodatkowe, dobrze punktowane inwestycje – tłumaczy prezes.

Uskom nie zamierza biernie czekać na rozstrzygnięcia. – Krok po kroku będziemy budować kanalizację z własnych środków. Liczymy, że prędzej, czy później dostaniemy dofinansowanie, które zrefunduje nam wydatki. Niestety na 20 mln zł kredytu nie możemy sobie pozwolić – kończy S. Trojanowski.

Bez kanalizacji żyje wciąż około 40 proc. mieszkańców Kożuchowa. Miasto miało się uporać z tym problemem do końca 2015 roku. Takie wymagania postawiło ministerstwo środowiska. Na skanalizowanie całej aglomeracji (Kożuchowa, Czciradza, oraz Podbrzezia Górnego i Dolnego) potrzeba było kilkudziesięciu milionów złotych. W projekcie zapisano też te fragmenty sieci, które trzeba wymienić. To m.in. ul. 1 Maja, Szprotawska, Drzymały, Nowosolska, Moniuszki, 22 Lipca, Traugutta, czy obszar domków jednorodzinnych przy ul. Grota Roweckiego i Anny Haller. Ogółem trzeba wybudować około 25 km sieci.

 

Napisz komentarz »