REKLAMA
2-2 Baner PS Lubsko_NSO ikony_1000x200 px_10-2017

Samorząd

Chcę pomagać słabszym!

Opublikowano 28 października 2017, autor: Rafał Krzymiński

– Może dlatego jestem wyczulona na krzywdę ludzką, bo sama mam chorą córkę – mówi Iwona Jamroszczyk, popierana przez Prawo i Sprawiedliwość.

Chcę pomagać słabszym!

Nie wszyscy panią znają. Kilka słów o sobie.

– Jestem matką pięciorga dzieci, trójka z nich opuściła już rodzinne gniazdo. Najmłodsza  córka studiuje na Uniwersytecie Zielonogórskim drugi kierunek, a jest już magistrem ekonomii. Na co dzień opiekuje się moją niepełnosprawną córką. Jestem członkiem komisji rewizyjnej nowosolskiej Solidarności. W każdy czwartek dyżuruję w siedzibie PiS w Nowej Soli. Od lat jestem członkiem tej partii. Startuję z własnego komitetu, bo za późno dowiedzieliśmy się o wyborach uzupełniających i nie mieliśmy czasu się zorganizować. Mogę jednak liczyć na pomoc i życzliwość kolegów z PiS.

Dlaczego chce pani zostać radną?

– Może zacznę od tego, że bardzo dobrze znałam świętej pamięci Stasia Wesołowskiego, zasiadaliśmy razem w radzie społecznej ośrodka rehabilitacji. Był moim dobrym przyjacielem i pomyślałam sobie, że w jakiś sposób mogę kontynuować jego pracę w radzie miejskiej na rzecz osób najsłabszych. Zresztą w poprzednich wyborach startowałam z tego samego okręgu numer 17. Na dyżurach w biurze partii mieszkańcy się skarżą….

Na co najczęściej?

Na problemy związane z otrzymaniem decyzji o 500 plus, zasiłki rodzinne, które wydaje MOPS. Największa grupa nowosolan prosi o pomoc przy wypełnianiu druków na 500 plus. Napisanie podania o pomoc…Nie brakuje osób niepełnosprawnych, które nie wiedzą jak załatwić orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Proszą również o pomoc z zawyżonymi fakturami za prąd. Systematycznie interweniuje w ich sprawie w firmie Enea. Niedawno zjawiła się bezradna kobieta, chora na płuca. Trzeba było pomóc tej pani dojechać do szpitala chorób zakaźnych. I tak właśnie postrzegam pracę na rzecz najsłabszych. Nie można siedzieć przy biurku, tylko trzeba działać, także po godzinach pracy i w nocy.

Słyszałem, że pomoc ma pani we krwi.

– Miło mi to słyszeć. Może faktycznie jestem wyczulona na krzywdę, bo sama mam chorą córkę. Wiem też, co to znaczy żyć od pierwszego do pierwszego.

Co chciałby pani zmienić w okręgu, z którego pani kandyduje?

– Miasto pięknieje, remontowane są kamienice. Problem w tym, że przy okazji wyburza się stare komórki i na ich miejsce nie powstają nowe. Mieszkańcy nie mają gdzie trzymać węgla albo rowerów, którymi bardzo często poruszają się po Nowej Soli. Ludzie, żeby opalić swoje mieszkania muszą kupować węgiel w workach. Chciałabym się też przyjrzeć pracy straży miejskiej. Bo zastanawiam się, czy ta formacja jest tylko po to, aby wystawiać mandaty? A takie można odnieść niestety wrażenie. Straż miejska powinna skoncentrować się na utrzymaniu porządku, a mandaty zostawić policji. Zdaję sobie sprawę również z tego, że budżet miasta nie jest z gumy. Ale warto systematycznie odnawiać lokale, gdzie okna są stare i w mieszkaniach jest wilgoć. Mieszkańców, którzy systematycznie płacą czynsz, ale mają niskie renty i emerytury nie stać na wykonywanie remontów. A ich lokale są własnością miasta.

Co chciałaby pani przekazać konkurentom?

Pozdrawiam ich i życzę wszystkiego najlepszego. Niech wygra najlepszy z nas.

– Dziękuję za rozmowę.

Komentowanie zamknięte