REKLAMA
5729-1504872275

Ludzie, wydarzenia

Zaczęło się od misia…

Opublikowano 10 listopada 2017, autor: Michał Szczęch

Natalia Królikowska z Nowego Miasteczka, uczennica miejscowej szkoły ponadgimnazjalnej, reprezentowała Polskę na międzynarodowym festiwalu wokalnych talentów w Pradze. Zajęła trzecie miejsce! Brawo!

Zaczęło się od misia...

W domu ma dziewięć pucharów, jeden medal i całą szufladę dyplomów. Za śpiew.

Śpiewa, odkąd pamięta

Jako pierwsza, poza mamą i tatą, talent w Natalii dostrzegła Anita Jatczak, nauczycielka muzyki. – Kto zaśpiewa na ochotnika – zapytała dzieci z klasy pierwszej. Zgłosiła się Natalia. Dała popis piosenką o misiu. Zachwyciła panią Jatczak. Tak bardzo, że pani Jatczak zgłosiła Natalię do szkolnego konkursu. Siedmiolatka wygrała w cuglach. I wtedy się zaczęło.

Natalia swoim głosem uświetniała szkolne apele. Śpiewała na festynach, na dożynkach, na Dniach Nowego Miasteczka, w trakcie Wigilii na rynku i dla chorych dzieci na charytatywnym festynie w Borowie Wielkim. Za mikrofon chwytała w trakcie rodzinnych imprez. Nie było w rodzinie wesela, na którym nie poproszono by Natalię o występ wokalny.

I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od misia…

Konkursy, festiwale

Dziś Natalia najlepiej czuje się w lirycznym repertuarze. Właśnie z takim zaprezentowała się na międzynarodowym festiwalu w Częstochowie. Zajęła trzecie miejsce i wywalczyła bilet na międzynarodowy festiwal „Złote talenty” w Pradze. Uczestnicy chociażby z Portugalii, z Hiszpanii, z tamtejszych x-faktorów i innych talent show, półprofesjonaliści, a wśród nich Natalia z Nowego Miasteczka. Ludzie na festiwalach często pytają: – Gdzie to jest?

Natalia wyszła na scenę. – Będzie jak będzie – machnęła wcześniej ręką. Tak radzi sobie ze stresem. Zaśpiewała „Nie opuszczaj mnie” Bajora i „Boję się” z musicalu Romeo i Julia. Zachwyciła jury. Tak bardzo, że przyznali jej trzecie miejsce! To największy sukces Natalii w dotychczasowej karierze. Tym bardziej, że reprezentowała nie tylko siebie, nie tylko Nowe Miasteczko i szkołę, ale też Polskę.

Winda do sławy?

Jest świetną uczennicą. Średnia 5,0, stypendium prezesa rady ministrów i szkolne, za wybitne sukcesy. Świetnie idzie jej język niemiecki. Rośnie germanistka, czy może piosenkarka?

– Chciałabym być piosenkarką, ale z małego miasteczka ciężko się wybić – mówi 17-latka. – Bo młody człowiek często nie ma możliwości, żeby iść dalej – martwi się. Rodzice podpowiadają, by poszła do telewizyjnego talent show. – Może w przyszłym roku się uda? 21 stycznia skończę 18 lat – mówi Natalia, myśląc o Mam Talent.

Kciuki trzyma cała rodzina i pół Nowego Miasteczka. W Natalię wierzą nauczyciele, wierzą koleżanki i koledzy ze szkoły, wierzą znajomi, sąsiedzi. W dowód uznania zrzucili się na wyjazd Natalii do Pragi. Grzegorz Zwarycz, szef ośrodka kultury, wyłożył pieniądze. Wyłożyła też burmistrz Danuta Wojtasik i Klaudia Olejarz ze szkolnego Caritasu, i Ewa Piotrowska ze szkolnego wolontariatu, i Agnieszka Tracewska, wicedyrektor szkoły.

Nie poddaje się. Marzy

– Teraz Natalia ćwiczy głównie sama, bo umie już więcej ode mnie – mówi Anita Jatczak. – Ja mogę podpowiedzieć, wyszukać festiwal, pojechać z Natalią. I tyle. W miejscowościach typu Nowe Miasteczko utalentowany młody człowiek musi włożyć więcej pracy i starań, by spełnić marzenia i nie stać w miejscu. Tu nie ma profesjonalnych szkół śpiewu. Wszędzie trzeba dojechać. Na lokalnych festiwalach wygrywają niekiedy z góry ustalone osoby, niestety. Natalia błyszczy, ale gdzieś dalej, w Częstochowie, w Pradze. Ma ogromny talent i pracuje nad nim niemal wyłącznie sama. To jest piękne, że ona chce, że nie poddaje się. Marzy.

Napisz komentarz »