REKLAMA
wszystko-dla-dziecka-dni-otwarte-2017-11

Wasze sprawy

Bieżnia, parking czy droga dla rowerów?

Opublikowano 10 listopada 2017, autor: PS

Ruszyła kolejna edycja budżetu obywatelskiego w Kożuchowie.

Bieżnia, parking czy droga dla rowerów?

Faworytem tegorocznego wyścigu po 80 tys. zł jest Szkoła Podstawowa nr 1w Kożuchowie. Rodzice będą walczyć o bieżnię lekkoatletyczną dla swoich dzieci.

– Mamy dwa wyremontowane boiska, ale bieżnia pamięta jeszcze czasy, gdy ja chodziłem do tej szkoły. Ucieszyłem się, gdy rodzice przyszli z tą propozycją – mówi Arkadiusz Sidor, dyrektor SP 1.

Bieżnia ma mieć trzy tory o długości 60 metrów. – To projekt obywatelski. Nie tylko dla dzieci. Mogliby tu też trenować lekkoatleci. Może w przyszłości udałoby się nam jeszcze zrobić skocznię w dal i mielibyśmy cały kompleks – tłumaczy. Dyrektor robi szybkie obliczenia. – Mamy około 800 uczniów, do tego dojdą jeszcze głosy rodziców i pracowników szkoły. Powinno się udać – uśmiecha się.

Działkowcy się mobilizują

Drugi projekt złożył Henryk Dunas, radny powiatowy. Chce wyremontować ul. Polną. To łącznik ul.1 Maja z osiedlem, a także droga do działek.

– Należałoby ją wykorytować, nawieźć frezowiny, dołożyć kilka lamp, ławeczek i byłaby to fajna trasa rekreacyjna dla rowerzystów i pieszych. Ona bardzo skraca podróż do miasta. W przyszłości mogłaby się połączyć z rowerostradą, którą będzie budował powiat – tłumaczy H. Dunas.

Radny ma wsparcie działkowców, a także mieszkańców osiedla. Na starcie zebrał 250 podpisów.

– Nie będzie łatwo rywalizować ze szkołą, ale nasza przewaga jest taka, że mamy projekt obywatelski, z którego będą korzystać wszyscy mieszkańcy – wyjaśnia.

Trzeci projekt złożyła Spółdzielnia Mieszkaniowa, która chce remontu chodnika i budowy zatok parkingowych przy os. 22 Lipca. Głosowanie rusza dziś (10.11.) i potrwa do 6 grudnia.

Zimny prysznic

Komisja na starcie musiała odrzucić dwa inne pomysły. Pierwszy złożył Robert Budakowski, strażnik miejski. Chciał budowy zatoczek postojowych przy SP 2 i przedszkolu. Komisja skreśliła tę propozycję, bo droga należy do województwa, a nie do gminy.

– Szkoda. Tam jest problem. Codziennie stoję przy szkole i widzę, że rodzice, którzy odwożą dzieci do przedszkola nie mają gdzie się zatrzymać – mówi R. Budakowski.

Pierwszy raz zabraknie też projektu z terenów wiejskich. Komisja odrzuciła bowiem propozycję Leszka Stańczaka, sołtysa Stypułowa. Chciał, żeby w jego wsi powstał CRS, czyli Centrum Rekreacyjno-Sportowe.

– Przejęliśmy działkę przy świetlicy. Chcieliśmy zrobić tam miejsce do grillowania i siłownię pod chmurką. To miał być początek większej inwestycji. W przyszłości zrobilibyśmy tam boisko piłkarskie. Rada sołecka, piłkarze, strażacy, wszyscy byli zmobilizowani, ale niestety spadł na nas zimny prysznic – wzdycha sołtys. Okazało się, że teren, który od agencji przejęła gmina, to działka rolna.

– Niestety na takiej nie może powstać żadna inwestycja. Nie zdążymy jej odrolnić – tłumaczy Paweł Jagasek.

Napisz komentarz »