REKLAMA
Klinika wisniowa_baner_1000x200

Sport

Przełamanie Astry

Opublikowano 10 listopada 2017, autor: Kamil Babiarczuk

– Wreszcie! Tak mogli krzyknąć po sobotnim (4.11.) spotkaniu z Żagwią Dzierżoniów szczypiorniści Astry Nowa Sól. Nowosolanie przerwali serię trzech porażek z rzędu.

  – Potrzebujemy punktów jak tlenu, dlatego postawa w dzisiejszym meczu pozytywnie nastraja nas na przyszłość – mówił po meczu szkoleniowiec Astry, Robert Kołodyński. I rzeczywiście – drugoligowiec potrzebował przełamania, bo po ostatnich klęskach zaczął pikować w tabeli. Przed sobotnim starciem znalazł się niebezpiecznie nisko. Zaledwie jedną pozycję nad strefą spadkową.

W sobotę w hali przy ulicy Botanicznej fani nowosolskiej drużyny mogli czuć się pozytywnie zaskoczeni. Gospodarze sprawę załatwili jeszcze przed przerwą, prowadząc 21:11.  -Tak wysokie prowadzenie nigdy nam się nie zdarzyło. To dla nas nowość – komentował szkoleniowiec nowosolan. Po awansie do drugiej ligi Astra przyzwyczaiła do tego, że jeśli już wygrywa, to zazwyczaj po emocjonujących i widowiskowych dreszczowcach, a nie po takim spacerku.

W konfrontacji z Żagwią zadebiutował młody bramkarz Astry – Hubert Ceglarz, który też dołożył swoją cegiełkę do końcowego triumfu.

– Jesteśmy zadowoleni przede wszystkim z pierwszej połowy spotkania, bo była naprawdę dobra i obiecująca. Trochę jesteśmy źli o drugą część meczu, bo odpuściliśmy i straciliśmy przewagę, którą wcześniej sobie wypracowaliśmy. Myślę jednak, że ten mecz dobrze rokuje, a kolejne zwycięstwa będą kwestią czasu – analizował po meczu debiutant.

Terminarz w najbliższych tygodniach nie będzie dla nowosolan zbyt łaskawy. Czterej kolejni rywale, to kandydaci do awansu.

– Musimy być mocno zaangażowani i dobrze wejść w zawody, a dopiero później  myśleć o wyniku – twierdzi Robert Kołodyński.

Na pierwszy ogień idzie Olimp Grodków. Astra znów zagra u siebie. Początek spotkania w niedzielę (12.11.). o 15.00, w hali przy ulicy Botanicznej.

Napisz komentarz »