REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Samorząd

Wystarczyło 46 głosów!

Opublikowano 25 listopada 2017, autor: Rafał Krzymiński

W niedzielę (19.11.) odbyły się wybory uzupełniające w okręgu obejmującym ścisłe centrum miasta. Radną została Monika Owczarek.

O 11.00, członkowie miejskiej komisji wyborczej strasznie się nudzili. Do budynku szkoły podstawowej nr 1 zaglądali nieliczni. – Na tę chwilę frekwencja wynosi ok. 2 proc. – poinformowała nas Katarzyna Krzyżanowska, zastępczyni przewodniczącego komisji.

W poniedziałek (20.11) okazało się, że do urn poszło zaledwie ok. 10 proc. uprawnionych do głosowania. Łącznie 83 nowosolan, z ok. 850. Wygrała Monika Owczarek (KWW Wadim Tyszkiewicz). Na byłą dziennikarkę tygodnika „Krąg” głos oddało 46 osób. Iwonie

Jamroszczyk, popieranej przez Prawo i Sprawiedliwość (startowała z własnego komitetu), zaufało 19 nowosolan. Mirosław Ratajski, bezpartyjny, były radny miejski, zdobył uznanie 18 osób.

Nie jest źle

 I. Jamroszczyk jest zadowolona. – Nie jest najgorzej, biorąc pod uwagę, że tak naprawdę nie miałam czasu, żeby się wypromować – ocenia. – Miałam chorobę w rodzinie. Ulotki wyborcze przyszły zbyt późno – podkreśla. – Do następnej kampanii w przyszłym roku, lepiej się przygotuję. Zresztą zajęłam dobre, drugie miejsce – śmieje się. – Monice Owczarek gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że spełni się w radzie miasta.

Wicestarosta Przemysław Ficner, który wspierał Jamroszczyk, też nie jest rozczarowany. – Wynik na poziomie ok. 20 proc., w tak specyficznych wyborach i niskiej frekwencji, wcale nie jest taki zły – uważa. – To dobry prognostyk. Nie zgłębialiśmy jeszcze tematu w PiS, na dokładne analizy przyjdzie czas – wyjaśnia.

  Radny Daniel Roguski (Platforma Obywatelska) liczył na zwycięstwo M. Ratajskiego. – Szkoda mi jako obywatelowi, że tak ważny wybór demokratyczny nie przyciągnął do urn nowosolan. Zwykle w wyborach uzupełniających frekwencja wynosi ok. 15 proc. Tym razem okazała się mniejsza.

Mirosław Ratajski żartuje, że z trzecim wynikiem znalazł się na podium. – A tak mówiąc poważnie, wynik troszkę rozczarowuje – podkreśla. – Proszę pamiętać tylko o tym, że mój komitet wyborczy składał się zaledwie z trzech osób, poza mną byli w nim D. Roguski i moja pełnomocnik. Gratuluję Monice Owczarek, wygrała przy niskiej frekwencji. Oby spełniła swoje obietnice wyborcze. Ciekawy jestem tylko, ile zdobyłaby głosów, gdyby wystartowała z własnego komitetu, a nie prezydenckiego. W przeciwieństwie do niej, nie mogłem liczyć na głosy radnych i pracowników urzędu miasta – przekonuje. – Dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie głos i tym, którzy nie oddali. Dziękuję też Regionalnej za to, że pozwoliła się zaprezentować wszystkim kandydatom. Szkoda, że miejski tygodnik wpuścił na swoje łamy tylko M. Owczarek. Nikt z tej gazety nawet do mnie nie zadzwonił.

Smutne wnioski

Prezydent Wadim Tyszkiewicz jest rozczarowany niską frekwencją.

– Trudno na jej podstawie przewidywać wynik przyszłorocznych wyborów samorządowych – przyznaje. – Jedno jest pewne. Nowosolanie chcieliby żyć w pięknym, zadbanym, czystym i zielonym mieście. Chcieliby prostych chodników, równych dróg i nowych, dobrze płatnych miejsc pracy. Problem w tym, że nie bardzo są świadomi, że to oni podejmują decyzję przy urnie wyborczej i mają wpływ na swoje otoczenie. Taka niska świadomość obywatelska, to bardzo smutny wniosek – twierdzi.

 

RAMKA

Wybory odbyły się w okręgu wyborczym numer 17, obejmującym ścisłe centrum miasta, czyli: Aleję Wolności, ulice Garbarską, Korzeniowskiego, Kościelną, Kuśnierską, Moniuszki, Odrzańską, pl. Floriana, pl. Wyzwolenia oraz ulice Pocztową, Portową i Szeroką. Wybory rozpisał komisarz wyborczy w związku ze śmiercią radnego Stanisława Wesołowskiego, który zasiadał w nowosolskiej radzie w latach 2006-2017.

Napisz komentarz »