REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Pilnujcie swoich dzieci!

Opublikowano 18 grudnia 2017, autor: Michał Szczęch

Podejrzany mężczyzna jeździ czarnym autem z zasłoniętymi numerami rejestracyjnymi. Zaczepia dzieci. Proponuje podwózkę. – Woła chodź do wujka – opowiadają dzieci. Uważajcie!

Pod szkołę w Siedlisku podjeżdżają auta. Po chwili odjeżdżają. Podjeżdżają i odjeżdżają. Tak jest codziennie. Rano rodzice podwożą swoje dzieci do szkoły. Odbierają po lekcjach. Samych do szkoły nie puszczą. Padł na nich blady strach. – Grasuje zboczeniec – alarmują jeden drugiego.

– Jestem ciocią jednego z uczniów – mówi Anita Złotnicka. – Rodzice, z obawy, poprosili, bym odebrała ich dziecko. W rodzinie ustaliliśmy, że będzie odbierał ten, kto ma akurat wolny czas.

Karolina ma w podstawówce trzy córki. Każda w innej klasie i każda kończy lekcje o innej godzinie. – Podjeżdżam pod szkołę kilka razy dziennie, po każdą z córek z osobna, ze strachu – mówi Karolina. I wskazuje na las przy szkole, wskazuje na doły za szkołą. – Przecież to idealne miejsce dla zboczeńca – podkreśla. Sama pracuje w pobliżu, bo w ośrodku zdrowia. Pracę kończy po zmroku, dlatego codziennie odbiera ją mąż.

– Brakuje tu lamp, gmina powinna coś zrobić, zwłaszcza w obecnej sytuacji – apeluje Monika Klamka, która należy do rady rodziców. Również Monika przyprowadza i odbiera dziecko, codziennie. – Brakuje patroli policji – zauważa. – Bywają tylko od czasu do czasu. Bo w Polsce tak już jest, że musi dojść do ogromnej tragedii, wtedy wszyscy zaczną działać.

Dyrektor ostrzega

Rodzice z Siedliska boją się, że mężczyzna z czarnego auta porwie któreś z dzieci, albo skrzywdzi. Miał już zaczepić chłopca, później dwie dziewczynki, a później znowu chłopca. Na podejrzane czarne auto od czwartku skarżą się też rodzice z Przyborowa i Lubięcina.

Tomasz Chwałek, dyrektor szkoły w Siedlisku, do sprawy podchodzi poważnie. – Powiadomiłem między innymi szkolnego pedagoga – komentuje. – W szkole przeprowadziliśmy pogadanki z uczniami, by pod żadnym pozorem nie rozmawiali z obcymi, podejrzanymi ludźmi, by nie wsiadali do obcych samochodów, by nie przyjmowali od obcych słodkości i innych prezentów.

Dyrektor Chwałek o czujność zaapelował też w internecie: „W związku z pojawiającymi się informacjami o zaczepianiu dzieci przez obcego mężczyznę, który podjeżdża czarnym samochodem i proponuje podwiezienie, proszę Państwa o przeprowadzenie z dziećmi pogadanek na temat kierowania się ograniczonym zaufaniem wobec nieznajomych, a w szczególności nie wsiadania do samochodu prowadzonego przez osobę nieznajomą, czy przyjmowania od niej jakichkolwiek słodyczy”.

Sprawę zbada policja?

W poniedziałek (11.12) mężczyzna z czarnego auta zaczepiał chłopca z Siedliska. Chciał go zwabić do samochodu. Jeden z mieszkańców widział, jak mężczyzna wjeżdża do lasu. Nie zdołał go dogonić. – Sprawę zgłosiłem policji – twierdzi.

– Chłopiec pamiętał niewiele, tylko tyle, że to było ciemne combi – komentuje Karolina Kowalczyk z nowosolskiej komendy. – Kierowca zaproponował chłopcu, że podwiezie go do domu. Ale chłopiec nie wsiadł. O wszystkim powiedział ojcu. Przejrzano monitoring szkoły, ale nic nie było widać. W środę na miejsce wysłano dzielnicowych. Nie widzieli nigdzie podejrzanego auta, pasującego do opisu.

Dyrektor T. Chwałek apeluje: „Jeżeli ktoś zobaczy czarne auto (najprawdopodobniej VW lub Peugeot 407) z zasłoniętymi numerami rejestracyjnymi, którego kierowca zachowuje się podejrzanie (np jedzie powoli, zawraca, zatrzymuje się, zaczepia nieletnich przechodniów), niech poinformuje o tym policję (112 lub 997)”.

Napisz komentarz »