REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Przypadek?

Opublikowano 23 grudnia 2017, autor: Rafał Krzymiński

Firma Polonia nie będzie dostarczać posiłków do szkoły katolickiej. – To skandal! – oburza się właściciel i dodaje – Na układy nie ma rady.

Tydzień temu pisaliśmy o kuchennych rewolucjach w szkole podstawowej nr 8. Dyrektor Bogdan Mikulski podziękował za współpracę restauracji Polonia, która dowozi obiady. Powód? Niezapewnienie przez dostawcę odpowiednich warunków higienicznych i sanitarnych dowożonych posiłków.

Właściciel Zdzisław Rychta się wściekł, bo nikt nie narzekał na jakość posiłków. Jego zdaniem kubki zaczęły śmierdzieć dyrektorowi, kiedy zatrudnił Roma Zbigniewa Siwaka. Zasugerował, że to rasizm. A w odpowiedzi B. Mikulski poinformował, że Polonia nie miała certyfikatu z sanepidu na dowóz jedzenia. Zapewnił, że jest człowiekiem tolerancyjnym, a rasizmem się brzydzi.

W poniedziałek (18.12) Rychta dowiedział się, że jego restauracja nie dostarczy obiadów także do Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Urszuli Ledóchowskiej. Jest zaskoczony, bo jak twierdzi współpraca z placówką układała się bardzo dobrze. – Zbieraliśmy pochwały, dyrekcja była z nas zadowolona – tłumaczy.  – Nikt nam nie robił uwag. Niespodziewanie przez telefon usłyszałem, że szkoła rezygnuje z naszych usług, bo cateringiem zajmie się poprzedni dostawca. Poinformowano mnie zresztą, że nie ma żadnych zastrzeżeń. Nikt z nami tego nie konsultował. Gdybym wiedział, że nasza umowa potrwa tylko dwa miesiące, to bym się zastanowił, czy warto wchodzić w ten interes – podkreśla.

To jest skandal!

Rychta nie ma wątpliwości, że decyzja dyrekcji to nie przypadek. Zapytał o powód, ale niczego się nie dowiedział. – Żona dyrektora Mikulskiego pracuje w szkole katolickiej, dlatego nas pogoniono. Bezpośrednie rozmowy na ten temat nie było. Nowy dostawca oferuje wyższą cenę. Mąż polecił żonie. To skandal. Jestem zdegustowany. W szkole katolickiej wyznajemy chyba jakieś wartości. Arogancja dyrektora przewyższa jego wartość pedagogiczną – denerwuje się.

Właściciel Polonii powtarza, że nie będzie tolerował szargania dobrego imienia firmy i spotka się z dyrektorem w sądzie. – Tracimy wizerunek w oczach klientów. Tego nie można tolerować.

O sprawę zapytaliśmy dyrektora szkoły katolickiej Dariusza Tomasza Kiragę, który podkreślił, że decyzja o rezygnacji ze współpracy z Polonią, nie ma nic wspólnego z osobą dyrektora Mikulskiego, ani z jego żoną. Dodał, że nic mu nie wiadomo o konflikcie dyrektora z Z. Rychtą. Jego zdaniem to, czy żona Mikulskiego pracuje w jego szkole, nie ma związku ze sprawą. Umowy z dostawcą nie było, szkoła udostępniła tylko pomieszczenia na działalność gospodarczą. Współpraca się układała, a jedzenie było smaczne.

 

 

Napisz komentarz »