REKLAMA

Sport

Urlep przejął stery!

Opublikowano 30 grudnia 2017, autor: Rafał Krzymiński

Nowym trenerem Stelmetu BC został Słoweniec Andrej Urlep. Kontrakt podpisano do końca sezonu 2017/2018.

– W zaistniałej sytuacji potrzebowaliśmy radykalnego rozwiązania – tłumaczy Janusz Jasiński, przewodniczący rady nadzorczej Grono SSA i właściciel klubu. – Szukaliśmy odpowiedniego trenera dla tej drużyny. Andrej Urlep to doświadczony szkoleniowiec, który znany jest z wysokiej etyki pracy. Zna także doskonale polską ligę. To odpowiedni człowiek na nowy start. Uważam, że przy wsparciu kibiców, drużyna razem z nim jest w stanie przejść ten trudny okres, w którym się obecnie znajdujemy – podkreśla.

Łukasz Koszarek, kapitan biało-zielonych, też jest optymistą. – A. Urlep to trener, który odnosił wielkie sukcesy w Polsce. Pionier ciężkiej pracy na naszym krajowym podwórku, a także człowiek, który potrafi trzymać dyscyplinę w zespole – przekonuje.

Pięć tytułów mistrzowskich

Urlep ma 60 lat. Ostatnie trzy sezony spędził na Litwie, gdzie trenował Alytas Dżukija. W Polsce pięć razy sięgał po mistrzostwo. Cztery tytuły wyszarpał ze Śląskiem Wrocław, jeden z Anwilem Włocławek. Z tą ostatnią drużyną dwukrotnie odbierał srebrne medale. Do kolekcji dorzucił jeszcze brąz ze Śląskiem w 2007 r. i to był jego ostatni sukces w polskiej lidze. W 2001 r. został uznany za najlepszego trenera PLK. Urlep pracował też w Baskecie Kwidzyn, Turowie Zgorzelec, AZS-ie Koszalin i Czarnych Słupsk.

W maju 2006 r. objął funkcję szkoleniowca męskiej reprezentacji Polski, z którą wywalczył awans do turnieju finałowego Mistrzostw Europy 2007. Na tej imprezie nasi koszykarze wypadli jednak blado, przegrywając wszystkie trzy grupowe pojedynki z Francją, Słowenią i Włochami.

Urlep ma opinię furiata. Słynie z żelaznej dyscypliny. – Cieszę się, że jestem w Stelmecie BC – mówi. –  To klub, który zawsze walczy o najwyższe cele. Jestem tu po to, by wywalczyć kolejne mistrzostwo. To duży obowiązek i duża przyjemność. Trener zmienia się, gdy nie ma wyników. To oznacza, że sytuacja między graczami nie jest dobra. Potrzeba będzie dużo pracy. Oglądałem mecze i nie widziałem walki i zespołowości, widziałem za dużo indywidualności – zaznaczył.

Napisz komentarz »