REKLAMA

Sport

To było słabe półrocze

Opublikowano 30 grudnia 2017, autor: Kamil Babiarczuk

To była słaba runda w naszym wykonaniu” ? mówi Robert Kołodyński. Trenera nowosolskich szczypiornistów pytamy o to, czego zażyczyłby sobie i Astrze na 2018 rok, a także o ocenę minionej rundy II ligi.

Przed sezonem zawodnicy odważnie zapowiadali walkę o górne miejsca w tabeli. Rzeczywistość brutalnie te plany zweryfikowała?

– Zacznę od tego, że ja opinii zawodników nie podzielałem. Ale fakt ? rzeczywistość boiskowa mocno zweryfikowała tego typu założenia. Okazuje się, że musimy jeszcze więcej pracować, wyciągać jeszcze więcej wniosków i jeszcze częściej stawiać na młodych zawodników, bo oni są naszą siłą napędową. Obecnie wynikowo i wizerunkowo wygląda to słabiej niż powinno.

Ostatnie dwa ligowe spotkania to mecze z drużynami z dołu tabeli. Wygraliście jednak tylko z Orlikiem Brzeg, i to w dodatku po karnych.

– To byli przeciwnicy zbliżeni poziomem do nas. Nie ukrywam, że liczyliśmy na więcej. Wtedy lepiej prezentowalibyśmy się w tabeli. Niestety, tak się złożyło, że do drugiej rundy startujemy z 9 punktami. Nie jesteśmy ostatni i nie mamy tak dużej straty jak w ubiegłym roku. Mimo wszystko wydaje mi się, że stać nas na więcej.

Cały czas brakuje stabilności w grze Astry?

– Więcej niż stabilności. Podsumowując całą rundę trzeba stwierdzić, że była ona mocno zachwiana. Raczej było to słabe półrocze w naszym wykonaniu aniżeli takie, w którym mieliśmy wzloty i upadki.

O ile w ofensywie często brakowało pomysłu lub skuteczności, o tyle w defensywie wyglądało to nieźle…

– Jest w tym trochę racji. Uważam, że przy dobrze funkcjonującej obronie, środek i szybki atak gwarantują więcej punktów. Wówczas łatwiej przychodzi również szukanie tzw. łatwych bramek. To równoważy braki w ataku pozycyjnym.

Proces aklimatyzacji w II lidze dobiegł końca, czy wciąż uczycie się gry w tych rozgrywkach?

– Zdecydowanie uczymy. Mimo że jest to nasz drugi sezon w II lidze, to cały czas są to dla nas bardzo wymagające rozgrywki. Cały czas musimy się rozwijać. Zarówno jako zespół jak i indywidualnie. Szukać nowych rozwiązań, ale także wzmocnień w postaci nowych graczy. Nie możemy nawet na moment stanąć w miejscu. Poziom tej ligi jest szalenie wyrównany. Chyba nawet bardziej niż przed rokiem. Oczywiście, zebraliśmy już mnóstwo cennego doświadczenia, ale realia są takie, że wciąż mamy przed sobą sporo pracy.

W tym sezonie zmieniła się punktacja. Za zwycięstwo przyznaje się 3, a nie jak do tej pory 2 punkty. Nie ma też remisów. Zwycięzca musi zostać wyłoniony.

– Z punktu widzenia kibica to bardzo dobre rozwiązanie. Jeśli o mnie chodzi również uważam, że był to niezły pomysł. Dzięki temu spotkania są jeszcze bardziej emocjonujące. Mimo że mecz zakończył się remisem, to jedna z drużyn może jeszcze coś dla siebie uzyskać. Zawodnicy wyznaczeni do serii „siódemek” biorą na siebie odpowiedzialność. Nabywają nowe doświadczenie. Zespół może się przez to skonsolidować.

Czego życzy Astrze Robert Kołodyński na rok 2018?

– Zwycięstw. Myślę, że nic tak nie buduje jak zwycięstwo. Nic tak nie poprawia atmosfery w drużynie jak wygrana. Życzyłbym sobie, żebyśmy zapewnili sobie utrzymanie wcześniej niż na sam koniec rozgrywek.

Napisz komentarz »