REKLAMA

Kronika policyjna

Nigdzie nie pojedziesz!

Opublikowano 06 stycznia 2018, autor: PS

Młodzi mieszkańcy Borowa Wielkiego zatrzymali pijanego kierowcę. Miał 2,5 promila. – Powiedział, że jedzie po piwo, bo go suszy – mówi 20-letni Bartek. Kierowca to recydywista. Ma 6 wyroków za jazdę na podwójnym gazie.

W Nowy Rok, około 19.00, Bartek stał z kolegą przed swoim blokiem.

– Zobaczyliśmy, że sąsiad przymierza się do otwierania bramy garażowej. Powiedzieliśmy mu, że wiemy, że pił przez cały dzień i żeby nie wsiadał do auta, bo wezwiemy policję. Dał sobie spokój i wrócił do domu – opowiada Bartek.

Po 10 minutach wrócił, ale znów dał za wygraną. Za trzecim razem wsiadł do auta i wyjechał z garażu.

–  Otworzyliśmy drzwi i wyciągnęliśmy go z samochodu. Trzeba było się z nim trochę szarpać. Zabraliśmy mu kluczyki. Gdy zobaczył, że wzywamy policję, próbował wepchać auto do garażu. Potem chciał uciekać, ale go złapaliśmy – relacjonuje Bartek. – Mówił nam, że go suszy i musi jechać po piwo – dodaje.

 

Uratowali czyjeś życie

Policjanci odwieźli kierowcę do policyjnego aresztu. Miał 2,2 promila. Justyna Sęczkowska, rzecznik nowosolskiej policji, chwali postawę młodych mieszkańców Borowa Wielkiego.

– Bardzo dobrze się zachowali. Być może uratowali czyjeś życie. Nietrzeźwy kierowca to zawsze wielkie zagrożenie – mówi.

22-letni kolega Bartka, który uczestniczył w zatrzymaniu mówi, że sąsiad wielokrotnie jeździł po pijanemu.

– Ciągle go łapią. Zamykają, oskarżają, a później wypuszczają i dalej jeździ. Jest bezkarny. Broni się mówiąc, że ma astmę. Ponoć przez to nie mogą go zamknąć w więzieniu. To bzdury. Jak czekaliśmy na policję spalił przy mnie cztery papierosy. Powinni wreszcie zrobić z nim porządek – mówi.

 

Trafi do więzienia?

Policja potwierdza, że 38-letni Paweł S. to recydywista. – Ma sześć wyroków za jazdę pod wpływem alkoholu i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – mówi J. Sęczkowska. Stracił także prawo jazdy.

Prokurator Tomasz Kluczycki zapowiada, że sprawę potraktuje priorytetowo.

– Znamy tego pana. W listopadzie był zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu. Nie zdążyliśmy go jeszcze oskarżyć, a w styczniu znów zatrzymano go za to samo. Sprawy zostaną połączone i tym razem będziemy wnioskować o karę pozbawienia wolności – zapowiada prokurator. Grozi mu nawet 7 lat.

Policja już odholowała auto Pawła S. Jest ono zabezpieczone, na poczet przyszłych kar i grzywien. Mężczyzna ma dozór policji. Śledczy będą go kierować na badania sądowo-psychiatryczne, żeby sprawdzić, czy jest uzależniony od alkoholu. Możliwe, że prokuratorzy będą wnioskować o karę w zakładzie z odwykiem.

Napisz komentarz »