REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Czad go zabił

Opublikowano 27 stycznia 2018, autor: PS

W niedzielę (21.01.) w Solnikach znaleziono ciało 73-letniego Stanisława B. Sprawę bada prokuratura.

Koledzy wołali na pana Stanisława Bin Laden. Wszystko przez długą brodę. Pod sklep w Solnikach przychodził codziennie. – Lubił wypić, ale zawsze kulturalnie – wspominają. W piątek (19.01.) nie przyszedł. Ekspedientka codziennie odkładała mu chleb. Rano go nie odebrał. Wieczorem też. Nie pokazał się także nazajutrz. W niedzielę rano zaniepokojeni koledzy poszli go odwiedzić. Po śmierci żony mieszkał samotnie na górce pod kościołem.

– Zwykle wystarczyło zapukać w okno, żeby wyszedł. Ale pukaliśmy i nic – mówią koledzy. Wyważyli drzwi i znaleźli go leżącego na tapczanie. Jeden z nich szybko zadzwonił pod 112. Przyjechała policja, później straż pożarna. Do budynku wbiegli ratownicy z OSP Kożuchów. Ich czujniki zwariowały.

– Mimo, że były otwarte okna i drzwi, stężenie tlenku węgla wynosiło 100 ppm – mówi Sławomir Ozgowicz, oficer prasowy PSP w Nowej Soli. Mężczyzny nie reanimowano.

– Prawdopodobnie leżał tak od kilku dni, bo w piecu już wygasło – tłumaczy strażak. Śledztwo w tej sprawie prowadzi nowosolska prokuratura.

– Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł wskutek zaczadzenia. Nie ma śladów, które wskazywałyby na udział osób trzecich – informuje Tomasz Kulczycki, szef nowosolskiej prokuratury.

Napisz komentarz »