REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Janina z kalendrza!

Opublikowano 04 lutego 2018, autor: PS

Janina Szulc i sierż. Szymon Owczarek ozdobili policyjny kalendarz. – Powieszę go w kuchni, żeby cały czas na niego patrzeć – zapowiada modelka z Mirocina Dolnego

Los połączył Janinę i Szymona w październiku, gdy w Mirocinie szalał huragan Ksawery. Wiatr zerwał dach z budynku gospodarczego Janiny. Gdy przestraszona kobieta wyszła łapać kury, przewróciła się i skaleczyła w rękę. Chciała zadzwonić na pogotowie, ale w domu nie było prądu. Komórkę też miała rozładowaną. Próbowała zatrzymać wóz strażacki, ale strażacy jej nie zauważyli.

– Krew mi leciała. Bałam się, że się wykrwawię. Byłam tak zdesperowana, że chciałam na oknie pisać SOS – wspomina.

Nad ranem jeszcze raz zebrała siły. Ruszyła po pomoc do sąsiadów. Gdy wyszła z domu, zauważyła mężczyznę w białej czapce. Sierż. Szymon Owczarek akurat zaczynał służbę i nieoznakowanym autem patrolował Mirocin Dolny. Janina podbiegła do samochodu. Prosiła o pomoc.

– Pokazała poranioną rękę. Była przestraszona, bo telefony nie działały – wspomina Szymon. Policjant wezwał pomoc. Janina trafiła na pogotowie.

Mam dla niego wnuczkę

Sławomir wrócił do Mirocina kilka dni później. Janina bardzo ucieszyła się na jego widok. Ich spotkanie opisaliśmy w artykule „Ależ bym go wycałowała”. Justyna Sęczkowska, rzecznik nowosolskiej komendy zrobiła im pamiątkowe zdjęcie. Fotografia dotarła aż do komendy głównej . Spodobała się tak bardzo, że umieszczono ją w kalendarzu. Nie można go kupić. Rozesłano je komendantom w całym kraju. Grzegorz Karpiński, szef nowosolskiej policji, przekazał swój egzemplarz Janinie.

– Przepiękny. Powieszę go w kuchni. Tam spędzam większość dnia. Będę mogła cały czas na niego patrzeć – mówi zachwycona. Jej zdjęcie z sierż. Owczarkiem znalazło się na stronie z listopadem. – Szkoda, że nie maj, bo wtedy mam urodziny. Ale listopad też może być – mówi zadowolona.

Janina nie mogła odżałować, że kalendarza nie przyniósł sam sierżant Szymon (red. był na urlopie).

– Czasem widzę, jak policja przyjeżdża na patrol. Mam ochotę wyjść i sprawdzić, czy to on. Prezent bym mu dała – mówi.

Nie ukrywa, że takiego przystojniaka chętnie widziałby w rodzinie. – Bardzo przyjemny. Gdyby był kawalerem, zeswatałabym go z wnuczką. Mam nadzieję, że dostał jakieś odznaczenie za to, że mi pomógł. Za taką postawę należy się przecież nagroda. Jak trzeba będzie napisze w tej sprawie do ministra – kończy Janina.

komentarz »
  1. Alicja 14 lutego 2018 16:05 - Odpowiedź

    Cóż za wspaniały pomysł i jakże pełne ciepła zdjęcie. Pan Komendant Karpiński nie miał innego wyjścia, wszak pani Szulc jest tu na pierwszym planie 🙂

Napisz komentarz »