REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Samorząd

Wytną las pod fabryki!

Opublikowano 04 lutego 2018, autor: Rafał Krzymiński

We wtorek (30.01) rada miasta dała zielone światło na wycinkę blisko 300 hektarów lasu pod nową strefę gospodarczą.

Za pół roku zakończy się budowa drugiej nitki S3 i gotowy będzie zjazd łączący Trasę Północną z osiedlem Pomorskim. W związku z tym urzędnicy doszli do wniosku, że czas na budowę nowej strefy gospodarczej – „Zielona S3” tuż przy obwodnicy Zielonej Góry. Teren po wschodniej stronie obwodnicy jest oddzielony od Pomorskiego ogródkami działkowymi i torami kolejowymi.

Cały obszar obejmuje 292 hektary. Kolejne kilkadziesiąt hektarów pójdzie do wycinki pomiędzy S3 a nowym łącznikiem.

Wstaniemy z kolan!

Do inwestycji przekonywał prezydent Janusz Kubicki. Podkreślił, że po 11 latach zapełniło się większość ze 160 hektarów strefy gospodarczej w Nowym Kisielinie. – Powstały tu tysiące nowych miejsc pracy. Zostało nam zaledwie kilkanaście hektarów ziemi – dowodził. – Nie będziemy mieli, gdzie się rozwijać. Przypomnę, że pod naszą pierwszą strefę na tzw. Spalonym Lesie też trzeba było wyciąć drzewa po pożarze. A teraz możemy być z niej dumni. Bez tej decyzji Zielona Góra stałaby się miastem piątej kategorii.

Kubicki przypomniał, że droga przez Park Piastowski, która usprawniła ruch w mieście, nie powstałaby gdyby w ruch nie poszły topory. – Pod szkołę na osiedlu Zastalowskim i Trasę Północną i S3 też poświęcono drzewa i słusznie. Zielona Góra to miasto na polanie w lesie. Aby nasze dzieci stąd nie wyjeżdżały, potrzebujemy dużego inwestora. Firmy oczekują nie tylko, że tereny inwestycyjne będą uzbrojone w gaz, wodę, prąd i ścieki, muszą być dobrze skomunikowane – wyliczał. – Jaguar i mercedes, z którymi rozmawialiśmy wskazywali nam, że strefa w Kisielinie jest za daleko od drogi. Gdybym był koniunkturalistą, nie przychodziłbym z tematem na sesję w roku wyborczym – tłumaczył. – Teren jest daleko od zabudowań, nikomu nie będzie przeszkadzał. Nie wygeneruje większego ruchu w mieście. Mamy szansę stworzyć kilka tysięcy miejsc pracy. Możemy wstać z kolan.

Prezydent przypomniał, że Zielona Góra jest najbardziej zalesionym miastem w Polsce (57 proc. powierzchni).

Prezydent manipuluje!

Adam Urbaniak (PO) zdziwił się apelem prezydenta o poparcie uchwały, bo jak stwierdził większość radnych nie ma najmniejszych wątpliwości, że najważniejszy jest rozwój miasta. – Zielona Góra ma więcej lasów niż Puszcza Białowieska. Mam nadzieję, że ta ostatnia przetrwa – żartował.

Jacek Budziński (PiS) na wstępie zapowiedział, że nie będzie tak „cukrzył” jak Urbaniak i nie poprze wycinki lasu. – Byłem za budową łącznika Pomorskiego z S3, choć niektórym to się nie podobało. Podniosłem rękę za strefą usługowo-produkcyjną między „trójką”, a tym łącznikiem. – Pan Kubicki manipuluje pokazując mapy zalesienia – mówił Budziński. – Włączyliśmy lasy z gminy i dlatego mamy tyle procent zieleni, a stara Zielona Góra zamienia się w Łysą Górę. Mieszkańcy Pomorskiego i Mazurskiego w większości są przeciwni. Cześć mieszkańców mówi, żeby zrobił pan strefę pod własnym nosem – między Raculką, węzłem S3 i Wrocławską – zwrócił się do prezydenta. – Ta strefa buforowa powinna być znacznie szersza. To nie jest tylko las przemysłowy. Nawet sam minister Materna przyznaje, że ten mityczny inwestor to fake news (nieprawdziwa informacja w internecie – red). Są chętni sprzedać ziemię pod inwestycję np. w Starym Kisielinie.

Głupoty pan gada!

Kubicki bronił się. – To manipulacja! Cały teren leży na terenie przyłączonym do miasta. Niech mi pan pokaże ludzi, którzy mają 200 hektarów do sprzedaży. To ja to kupię. Duży inwestor musi mieć dużą działkę. Czy myśli pan, że jaguar wybuduje się na dwóch hektarach? – pytał. – Młodzież nie chce na grzyby chodzić, a do garnka mieć co włożyć. A na Wrocławskiej to cmentarz jest. Myślę, że mieszkańcy pana poprą, i zgodzą się, aby zlikwidować groby i wybudować fabryki. Większych głupot nie słyszałem – wypalił.

Nową strefę poparł Kazimierz Łatwiński (PiS), doradca wojewody lubuskiego ds. transportu. – Inwestycje na Nowym Kisielinie i tak były opóźnione, nie mamy czasu na podobne marnotrawstwo.

Warto podkreślić, że rada dała zielone światło na zmianę studium zagospodarowania dla tego obszaru. Teraz przyjdzie pora na zmianę planu, możliwe że tzw. strefa buforowa oddzielająca firmy od osiedla Mazurskiego będzie większa.

Przeciwko uchwale zagłosował J. Budziński, jego klubowa koleżanka Grażyna Jaskólska i Tomasz Nesterowicz (SLD). Od głosu wstrzymali się Eleonora Szymkowiak (PiS) i Mariusz Rosik (PO).

Projekt pozytywnie zaopiniowała rada dzielnicy Nowe Miasto.

Napisz komentarz »