REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Homera pragnienie wolności

Opublikowano 24 lutego 2018, autor: PS

Aż sześciu strażaków ratowało w niedzielę (18.02) psa z Kożuchowa. Biedak włożył głowę między dwa betonowe słupy.

Homer od małego lubił przygody. Żeby uciec z podwórka potrafił rozplątać pazurkami  siatkę. Często próbował też przeskoczyć płot. Sąsiedzi aż przecierali oczy ze zdziwienia, oglądając jego akrobacje.

– W niedzielę przeszedł jednak sam siebie – opowiada Agnieszka, właścicielka sympatycznego psiaka.

Późnym popołudniem usłyszała, że Homer dziwnie piszczy.

– Okazało się, że włożył głowę między dwa betonowe słupki. Próbowaliśmy go wyciągnąć z sąsiadami, ale nie daliśmy rady. Gdy chcieliśmy go podnieść strasznie piszczał – opowiada. Wezwali pomoc. Na miejsce przyjechało sześciu strażaków z Kożuchowa.

– Pełen profesjonalizm. Byłam pod wrażeniem ich wrażliwości. Działali tak, żeby nie zrobić mu krzywdy – relacjonuje Agnieszka.

– Strażacy musieli zdemontować ogrodzenie i odgiąć betonowy słupek – tłumaczy Sławomir Ozgowicz, oficer prasowy PSP w Nowej Soli. – Takie akcje to dla nas żadna nowość. Byliśmy już wzywani do węży, dzików, łabędzi, kotów. Aż ciężko to zliczyć – dodaje S. Ozgowicz.

Zdolna bestia

Po akcji strażacy poskładali płot do kupy. – Jestem im bardzo wdzięczna. Chwaliłam ich i dziękowałam nawet na Facebooku – mówi kożuchowianka.

A jak się czuje Homer? – Nic mu się nie stało. Po wszystkim zrobił rundkę po ogródku i tyle – mówi Agnieszka. – To bardzo ciekawski pies. Uratowaliśmy go, bo jako szczeniak miał iść do uśpienia. Uciekał nam tyle razy, że postanowiliśmy go wysterylizować. Pomogło. Przez kilka lat był spokój, aż do ostatniej niedzieli – dodaje.

Strażacy zabezpieczyli szczelinę w płocie kołkiem.Wszystko po to, by Homer nie powtórzył wyczynu.

– Tam było może z 5 centymetrów przerwy. Jak on tam głowę zmieścił? Do dziś nie wiem. To zdolna bestia, ale nie da się go nie lubić – podsumowuje właścicielka.

Napisz komentarz »