REKLAMA

Sport

Najpierw jazda, później spekulacje

Opublikowano 07 kwietnia 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Trener zielonogórzan Adam Skórnicki jest optymistą przed rozpoczynającym się sezonem. Zespół jest dobrze przygotowany i według menedżera gotowy na rozpoczęcie walki o punkty.

Cieszy się pan, że inauguracja sezonu nastąpi już w tę niedzielę?

– Oczywiście. Jestem zadowolony, że wszyscy będziemy mieli w miarę równe szanse, aby dobrze się do tego pojedynku przygotować. W takiej aurze każdy dzień jest ważny.

Nie jest jeszcze za wcześnie na pierwszy mecz o punkty?

– To będzie pierwsza kolejka ekstraligi, nie ligi amatorskiej. Zawodnicy potrafią się ścigać. Zimą nie powinni zapomnieć, jak się jeździ. Moim zdaniem nie jest za wcześnie.

Co na ten moment można powiedzieć o dyspozycji zawodników?

– Zespół włożył odpowiedni wkład pracy w trakcie przygotowań. Myślę, że zawodnicy czują się na torze pewnie i są gotowi do jazdy o ligowe punkty. Każdy z nich prezentuje jeszcze różny poziom sportowy. Poszczególni żużlowcy założyli sobie różne cele i będą starali się je zrealizować.

Unia Tarnów to dobry rywal na początek?

– Okaże się dopiero po meczu. Będzie dobrym rywalem, kiedy wygramy mecz. W przypadku porażki, lepiej na początku sezonu przegrać z najmocniejszymi. To jest już niestety niezależne od nas.

Jak trener scharakteryzuje przeciwnika?

– Zawodnicy z Tarnowa mają na swoim koncie parę indywidualnych i drużynowych medali. Osiągnięcia zespołu są duże. Zobaczymy, jak Unia będzie wyglądała na torze.

Najsłabszym ich ogniwem mogą być juniorzy?

– W ekstralidze młodzieżowcy muszą wyjeżdżać na tor minimum sześć razy. Jeżeli przywiozą sześć zer, to zespół będzie blisko porażki. Juniorska formacja jest bardzo ważna i od niej dużo powinno zależeć.

Klub zapewniał, że zamierza mocniej stawiać na juniorów. W tym sezonie możemy się po nich spodziewać więcej?

– Jeżeli przekażemy im naszą wiedzę i będziemy pilnować, aby realizowali nasze założenia, to każdy z nich dysponuje zdecydowanie większym potencjałem, niż dotąd prezentował.

Czego można się spodziewać po tegorocznym Falubazie?

– Walki do samego końca. Chciałbym mieć piękny, ładny i wysoki zespół (śmiech). Najważniejsze, aby omijały nas kontuzje.

Celem jest bezpieczne utrzymanie, czy może coś więcej?

– Nie lubimy bić niepotrzebnej piany i za dużo mówić. Chcemy skupić się na jeździe i walce do ostatnich metrów.

Napisz komentarz »