REKLAMA

Sport

Amator rozstrzelany

Opublikowano 07 kwietnia 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Wszyscy liczyli na wyrównane i emocjonujące spotkanie. Tak było tylko przez cztery kwadranse. Później strzelali już tylko goście.

Amator Bobrowniki – TS Masterchem Przylep 1:6 (0:2).

Bramki: Zawojek (62) – K.Marczak 2 (67,74), S.Król (31), Walicht (33), Zawistowski (70), Łyczko (82-karny).

Amator: Łoboda – Stankiewicz, Krawczyk (od 62 min Michałowicz), Mat.Lewandowski, Walter – Mar.Lewandowski, Zatorski, Pojnar, Żurawski, Rozynek – Zawojek.

TS: P.Król (od 80 min J.Marczak) – Hadaś (od 52 min Kłopot), S.Król, Łyczko, Siebert – Żukowski (od 58 min Jurkiewicz), Czerniawski, Zawistowski, Skrzyński (od 60 min Czarnecki), Walicht (od 66 min Kononowicz) – Popielecki (od 60 min K.Marczak).

Piłkarze trenera Andrzeja Michalskiego na własnym boisku spisują się bardzo dobrze. Tak samo miało być w środę (04.04). Pierwsze minuty spotkania były wyrównane. Gra nie była płynna, a widowisko nie należało do porywających. Worek z bramkami rozwiązał się w 31. minucie. Szymon Król mierzonym strzałem w długi róg zaskoczył golkipera miejscowych. Kilkadziesiąt sekund było już 0:2. Patryk Walicht uderzył zza pola karnego i piłka dość nieoczekiwanie wpadła do bramki. Bezpieczny wynik nieco uśpił czwartoligowca. Miejscowi przeprowadzili składną akcję. Dokładne podanie Tomasza Rozynka sfinalizował Patryk Zawojek. Wydawało się, że wynik będzie sprawą otwartą i Amator powalczy o dogrywkę. Gospodarze nie zdążyli jeszcze zbudować następnego ataku, a przegrywali już 1:3. Nieporozumienie w szykach obronnych Amatora wykorzystał rezerwowy Krzysztof Marczak. Goście zdołali strzelić jeszcze trzy gole. Gra miejscowych kompletnie się posypała. Przestali wracać do obrony i popełniali bardzo proste błędy. Zeszło z nich powietrze, a ekipa z Przylepu bezlitośnie to wykorzystała. Zasłużenie zameldowała się w ćwierćfinale lubuskiego Pucharu Polski.

Okiem trenerów

Andrzej Michalski (Amator): – Futbol jest grą błędów. Popełniliśmy ich za dużo. Też myślałem, że podniesiemy się po bramce na 1:2. Okazało się, że szybko dostaliśmy trzecią i to zakończyło mecz. Nikomu nie chciało się grać, walczyć i przegraliśmy zasłużenie.

Tadeusz Makowski (TS): – Musieliśmy przystosować się do trudnego boiska. Trwało to dosyć długo. Byliśmy zespołem, który od początku do końca wiedział, co chce grać. Mieliśmy plan, aby rezerwowi zamknęli mecz i tak się stało. Strzelili cztery bramki, z czego jestem zadowolony. Dysponujemy taką głębią składu, że niektóre zespoły nie mogą pochwalić się taką pierwszą jedenastką. Jeszcze sześciu chłopaków dostało wolne. Wszyscy muszą spełniać swoją rolę, a zmiennicy powinni dobijać wynik.

Pozostałe wyniki: Lubuszanin Drezdenko – Korona Kożuchów 3:0 (walkower), Czarni-Browar Witnica – Tęcza Krosno Odrzańskie 3:2, Błękitni Ołobok – Pogoń Świebodzin 0:2, Sprotavia Szprotawa – Spójnia Ośno Lubuskie 2:0, Piast Iłowa – Warta Gorzów 1:2, UKS Czarni Żagań – Steinpol-Ilanka Rzepin 1:3.

Pary 1/4 finału PP: Czarni-Browar Witnica – Falubaz Zielona Góra, Lubuszanin Drezdenko – TS Masterchem Przylep, Pogoń Świebodzin – Sprotavia Szprotawa, Warta Gorzów – Steinpol-Ilanka Rzepin. Gospodarza trzech ostatnich spotkań wyłoni losowanie. Ćwierćfinał odbędzie się 18 kwietnia (środa).

Napisz komentarz »