REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Aktualności, Wasze sprawy

Maszynka do głosowania

Opublikowano 07 kwietnia 2018, autor: PS

Kożuchowscy radni będą głosować jak w sejmie. Pod każdą decyzją podpiszą się z imienia i nazwiska. – I dobrze. Nikt się teraz nie wyprze – mówią radni.

Od przyszłej kadencji w radach ma obowiązywać głosowanie imienne. Oznacza to, że mieszkańcy nie będą musieli iść na sesję, żeby dowiedzieć się jak głosował ich radny. Dotychczas w protokołach z sesji był umieszczany tylko wynik głosowania, a więc np. 10 za, 3 przeciw, 2 wstrzymujące. Chociaż gminy mają jeszcze kilka miesięcy, żeby przygotować się do zmian, to Kożuchów już kupił maszynkę do głosowania i zamierza jej użyć na najbliższej sesji.

– Jesteśmy pierwsi w powiecie – chwali się burmistrz Paweł Jagasek.

Urządzenie kosztowało około 10 tys. zł. To małe piloty z trzema przyciskami. Każdy radny będzie miał swój, ale nie będzie mógł go wynieść poza salę obrad. Urządzenie będzie aktywne tylko na czas głosowania. Radny będzie miał trzy opcje – T, N, lub ? Wydruk głosowania z nazwiskami trafi do protokołu.

Zabawka dla dzieci

Rada już zmieniła zapis w statucie, żeby móc używać maszynki.

– Od następnej sesji będę wypowiadał regułkę „Proszę zagłosować poprzez podniesienie ręki i naciśnięcie przycisku”, jak w sejmie – uśmiecha się przewodniczący Ireneusz Drzewiecki. Namawiał burmistrza, żeby ze zmianami nie czekać do przyszłej kadencji. – Skoro mamy już te urządzenia, to dlaczego mamy z nich nie korzystać. Dodatkowo wprowadzimy taką nowinkę, że wynik głosowania od razu będzie wyświetlany przez projektor – zapowiada przewodniczący.

– Popieram – mówi radny Adrian Pikulski. – Teraz przynajmniej nikt się nie wyprze tego, jak głosował.

– Krok w dobrym kierunku – wtóruje radna Barbara Brzezińska. – Będzie pełna transparentność. Radni powinni ponosić odpowiedzialność za to jak głosują, a mieszkańcy wiedzieć, jakie decyzje podejmujemy, a wiem, że interesują się tym, kto jak głosował.

– Już testowaliśmy to urządzenie. Wygląda jak zabawka dla dzieci – mówi radny Andrzej Nowocień. – Złe to nie jest. Niech ludzie wiedzą jak głosujemy.

Już się nie ukryje w tłumie

Marcin Jelinek przewiduje, że teraz burmistrzowi będzie trudniej przepchnąć niektóre uchwały. – Dotychczas radny mógł się schować w tłumie głosujących. Teraz już tak nie będzie. Każdy będzie się bardziej zastanawiać nad głosowaniem. Uchwały dotyczące podwyżek, czy kredytu nie przejdą już tak łatwo – mówi radny.

Nowe przepisy narzucają na gminy jeszcze jeden obowiązek. Obrady mają być transmitowane w internecie. – Tego na razie nie wprowadzamy. Ale prędzej czy później trzeba będzie kupić kamery – mówi burmistrz.

 

Kożuchów pierwszy

P. Jagasek faktycznie wszystkich wyprzedził. Żadna z gmin nie zakupiła jeszcze takiego sprzętu.

– W przyszłym tygodniu nasz informatyk wybiera się w tej sprawie do Zielonej Góry. Będzie tam zorganizowany pokaz dla gmin, przez firmę, która ma taki sprzęt – mówi Zdzisław Łukaszewski, sekretarz Kolska.

– U nas to temat jeszcze obcy. Ale wiem, że nie będzie łatwo z takim sprzętem, bo mamy obrady w różnych miejscach w gminie. Ciężko jest nam podłączyć sprzęt nagłaśniający, a co dopiero wideo, czy jakieś urządzenia do głosowania – mówi Jerzy Pawlik, przewodniczący gminy Nowa Sól.

– Zbieramy oferty, ale dla nas to temat, którym będziemy się prawdopodobnie zajmować na jednej z ostatnich sesji w tej kadencji – mówi Maria Miśkiewicz, sekretarz gminy Siedlisko.

– Niedługo nasze obrady przenoszą się do ratusza, więc musimy pomyśleć o takim doposażeniu – mówi Jarosław Suski, przewodniczący rady powiatu.

Napisz komentarz »