REKLAMA

Kronika policyjna

Prowadzili pod wpływem

Opublikowano 07 kwietnia 2018, autor: PS

Jednego pijanego kierowcę próbowała uratować żona. Drugi myślał, że ucieknie przed policją. Obaj trafili do aresztu.

W piątek (30.03.) z samego rana, policjanci zatrzymali pijanego kierowcę przy ul. Kraszewskiego w Kożuchowie. Miał 0,7 promila. 30-latkowi z Kożuchowa zatrzymano prawo jazdy. Odpowie przed sądem. Tego samego dnia, o 19.00, wpadł kolejny mężczyzna. Ktoś zadzwonił na policję, że ul. Wrocławską w Nowej Soli dziwnie jedzie mazda.

– Znosiło ją od lewej do prawej. Kierowca wjeżdżał na drugi pas prosto pod inne pojazdy – mówi Justyna Sęczkowska, rzecznik nowosolskiej policji.

Kiedy patrol dojechał na miejsce była tam także żona kierowcy. Badanie alkomatem wykazało, że 58-letni mieszkaniec gminy Nowa Sól jest pijany. Miał ponad dwa promile. Zabrano go do aresztu. W sądzie tłumaczyć się będzie razem z żoną, bo okazało się, że okłamała policjantów. – Twierdziła, że ma prawo jazdy i może jechać samochodem, ale w naszej bazie danych figurowała jako osoba, która nie ma uprawnień – tłumaczy J. Sęczkowska.

Daleko nie uciekł

W niedzielę (1.04.) ok. 1.00 w nocy patrol zauważył jak kierowca hondy civic raptownie ruszył z przystanku autobusowego w Stypułowie. Policjanci chcieli go zatrzymać, więc włączyli sygnały. Kierowca dodał gazu i zaczął uciekać. Pościg nie trwał długo, bo po przejechaniu 100 metrów honda wpadła w poślizg, wyleciała z drogi i wylądowała w rowie na dachu. Policjanci ruszyli, żeby pomóc kierowcy, ale ten wyskoczył z auta i zaczął uciekać. Szybko go zatrzymali. Okazało się, że 20-latek z gminy Kożuchów uciekał, bo nie miał uprawnień do kierowania i był pijany. Miał 1,3 promila. Auto odholowała laweta na jego koszt, a mężczyzna trafił do aresztu.

Tego samego dnia, ok. 11.30, ktoś zadzwonił na policję i powiedział, że drogą Stany-Nowa Sól jedzie pijany kierowca. Patrol szybko namierzył opla.

– 42-letni mieszkaniec gminy Kolsko miał prawie trzy promile. Dodatkowo był poszukiwany przez prokuraturę rejonową w Zielonej Górze, celem ustalenia miejsca pobytu. Przyznał, że wypił pół litra wódki – informuje J. Sęczkowska. Auto odholowano, a on odpowie przed sądem.

 

Napisz komentarz »