REKLAMA

Sport

Dobrze tylko do czasu

Opublikowano 06 maja 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Nasi wysoko przegrali z Unią Leszno. Nie mogliśmy zatrzymać świetnego Piotra Pawlickiego, który wykręcił komplet 15 punktów.

FOGO Unia Leszno – Falubaz Zielona Góra 56:34

Unia: Hampel 10 (1,3,3,2,1), Kołodziej 0 (w), Pawlicki 15 (3,3,3,3,3), Kurtz 8 (2,2,1,1,2), Sajfutdinow 12 (1,3,2,3,3), Smektała 6 (2,1,1,2), Kubera 5 (3,0,2,0,0).

Falubaz: Zengota 9 (3,0,3,1,0,2), Thorssell 7 (2,1,1,2,1), Protasiewicz 2 (0,2,0), Jepsen Jensen 3 (1,0,2,0), Dudek 9 (2,1,2,1,3,0), Zgardziński 1 (1,0,0), Niedźwiedź 3 (0,3,0).

Mecz na „Smoczyku” rozpoczął się dla Falubazu znakomicie. Para Zengota-Thorssell wygrała podwójnie. Na domiar złego dla Unii groźnie upadł Janusz Kołodziej, który w karetce udał się do parkingu. Chwilę później okazało się, że zawodnik nie będzie mógł kontynuować spotkania. Dwie kolejne gonitwy padły łupem leszczynian. Nasi juniorzy nie mieli nic do powiedzenia z najlepszą parą w Polsce, a chwilę później swój pierwszy bieg po powrocie na tor wygrał Piotr Pawlicki.W czwartym wyścigu dość niespodziewanie triumfował Sebastian Niedźwiedź. Junior najszybciej wyszedł spod taśmy, a później do mety „dowiózł” go Patryk Dudek. „Duzers” pilnował rywali i pozwolił młodszemu koledze spokojnie przywieźć trzy punkty. Niestety później Unia była coraz szybsza. Szalał Pawlicki, który w swoim pierwszym tegorocznym spotkaniu robił, co chciał. Nasi jedynie w ósmym biegu za sprawą Zengoty i Thorssella triumfowali 4:2. Później gospodarze błyskawicznie nam uciekli. Ostatecznie wygrali różnicą aż 22 punktów.

Powiedzieli po meczu

Adam Skórnicki (trener Falubazu): Dawno nie byłem tak zadowolony po porażce. Na silnym terenie nasi zawodnicy pokazali wolę walki. Jest to dobry prognostyk na przyszłość. Nasza sytuacja po czterech kolejkach nie jest różowa, jednak mamy coraz więcej czasu na treningi i dalszą pracę. Dzisiaj Leszno wygrało zasłużenie. Można było liczyć na lepszy występ Piotra Protasiewicza. Kapitan miał jednak odwagę, żeby powiedzieć że nie czuje się najlepiej, że jego motocykle nie chodzą tak, jak powinny.

Grzegorz Zengota: Czasami tak bywa że przeplata się dobre występy ze słabymi. Gratulacje dla Piotra Pawlickiego za powrót do jazdy. Ja pojechałem w kratkę. Dziewięć punktów w sześciu startach to średni wynik. Gospodarze dobrze czują się na swoim torze i dla mnie Leszno jest faworytem tych rozgrywek. My bierzemy się za pracę. Dziś mieliśmy okazję zmierzyć się z bardzo mocną ekipą. Mam nadzieje, że wyciągniemy wnioski.

Motocykle o pojemności 125
Napisz komentarz »