REKLAMA

Komunikacja

Czerwony jak…?

Opublikowano 06 maja 2018, autor: FP

Jakież było zdziwienie naszych samorządowców, gdy okazało się, że zamówione, czerwone autobusy są… zbyt czerwone. Na szczęście, według producenta, nie wszystko stracone.

– Autobus czerwony, przez ulice mego miasta mknie ? śpiewał onegdaj Andrzej Bogucki. Dziś czerwień miejskich autobusów nie musi być wcale taka oczywista.

Kilka dni temu, delegacja złożona z przedstawicieli gmin, które współtworzą Międzygminne Przedsiębiorstwo Subbus, odwiedziła podpoznańską fabrykę Solarisa. Powstają tam 23 autobusy wersji midi, które już od 1 lipca wyjadą na drogi naszego powiatu.

To, że miały być czerwone, wiedzieli wszyscy. Ale co innego wiedzieć, a co innego widzieć. Gdy oczom delegatów ukazał się pojazd w krwistej barwie, zapanowała lekka konsternacja. Według relacji świadków, niepocieszony był zwłaszcza prezydent Wadim Tyszkiewicz.

Karmazyn to czy karmin?

– Mi się ten czerwony, a w zasadzie chyba karmazynowy kolor, podoba. Ja w ogóle lubię czerwony, co chyba widać po moich strojach ? komentuje wójt gminy wiejskiej, Izabela Bojko. – Tyle tylko, że w przypadku autobusów tej czerwieni jest nieco za dużo, myślę, że warto byłoby ją złamać, np. jakąś szarością. W mojej ocenie nutka innego kolory byłaby tu bardzo na miejscu ? mówi. – Kobiety zwracają uwagę na takie rzeczy. Nam też ma się to podobać, w końcu te autobusy będą obsługiwać prawie cały powiat. A wiem, że byli włodarze, którym również ten kolor nie do końca przypadł do gustu ? wyjaśnia Bojko. – Same autobusy są oczywiście sympatyczne, przestronne i nowoczesne ? dodaje.

Dla Pawła Jagaska, burmistrza Kożuchowa, kolor pokrywający autobusy to „karminowy raczej”. – Fakt, zobaczyliśmy taki cały czerwony i od razu skojarzyło się to nam z wozem strażackim ? opowiada. – Ja za czerwonym nie przepadam. Moim ulubionym kolorem jest niebieski. Tam obok stał właśnie taki niebieski autobus i nie ukrywam, że zerkałem na niego z zazdrością ? śmieje się Jagasek. A już na poważnie dodaje: – Jeżeli w tych samych kosztach jest możliwość korekty koloru, to warto wziąć to pod uwagę, by tę czerwień czymś jeszcze urozmaicić. Tak czy siak, mam nadzieję, że autobusy będą dobrze służyć mieszkańcom.

Trudne, ale nie niemożliwe

Wadim Tyszkiewicz zapytany o to, jaki w końcu kolor będą mieć nowosolskie autobusy, odpowiada bez namysłu: – Czerwony.

– Czerwony autobus mi odpowiada, bo ja go zatwierdzałem, tylko chodzi o to, by ewentualnie użyć jednego czy dwóch innych kolorów by złamać tą czerwień. Ale o tym będziemy decydować wspólnie i póki co nic więcej na ten temat nie jestem w stanie powiedzieć ? kwituje.

A co na to Solaris? – Istotnie, podczas wizyty w fabryce Solarisa pan prezydent zapytał o możliwość zmiany koloru produkowanych autobusów ? przyznaje Mateusz Figaszewski, Pełnomocnik Zarządu ds. Elektromobilności i PR. – Na tym etapie produkcji jest to dość trudne, ale nie niemożliwe. Jeśli tylko wpłynie do nas formalna prośba zamawiającego, zgodna z procedurą zamówień publicznych, to oczywiście zrobimy wszystko, by nasz klient był zadowolony ? wyjaśnia.

Czy za ewentualne zmiany trzeba będzie dodatkowo dopłacić? – Wszystko zależy od tego, jaki byłby zakres ewentualnych zmian, jeśli chodzi o ostateczny wygląd Solarisów dla Nowej Soli ? tłumaczy Figaszewski.

Międzygminna komunikacja to ogromne, warte 50 mln zł przedsięwzięcie (dofinansowanie sięgnęło 36 mln zł). Niemal połowa tej kwoty została przeznaczona na zakup autobusów: 23 klasy midi i czterech w klasie maxi. Reszta pieniędzy wydana została na budowę zajezdni, centrów przesiadkowych, wdrożenie systemu biletów elektronicznych czy dynamicznej informacji pasażerskiej.
Wciąż nie wiadomo, czy przebudowa okolic dworca w Nowej Soli zostanie ukończona na czas. Bo choć firma, która niedawno splajtowała, dostała ostatnią szanse na dokończenie prac, nie jest wykluczone, że po 1 lipca autobusy będą musiały korzystać z dworca tymczasowego.

 

Napisz komentarz »