REKLAMA

Gospodarka

Elektrownia w Nowym Miasteczku

Opublikowano 06 maja 2018, autor: PS

Gmina wydzierżawi działkę firmie zajmującej się odnawialnymi źródłami energii. Przedsiębiorstwo ma wybudować nowoczesną elektrownię fotowoltaiczną. Umowę podpisano na 30 lat.

Spółka EWG Elektrownie Wiatrowe zainteresowała się 10 hektarami przy trasie S3, w pobliżu oczyszczalni ścieków. W poniedziałek (30.04.), podczas posiedzenia komisji, Waldemar Nazarewicz, prezes zarządu spółki opowiadał radnym, co powstanie na tym terenie.

– Chcielibyśmy wybudować park solarny o mocy pięciu megawatów. To pozwoliłoby zasilić pół miasta w energię elektryczną – przekonywał.

– Czy inwestycja będzie szkodliwa dla środowiska? – dopytywał radny Marek Miszczak.

– Farma jest obiektem zeroemisyjnym. W ziemię będą wbite stalowe słupy, do nich przykręcimy aluminiowe poprzeczki i panele fotowoltaiczne, od których będą odchodziły kable. Przy wiatrakach pojawia się hałas i muszą być budowane w pewnej odległości od domów. Tutaj pracować będą tylko inwertery (urządzenia przetwarzające prąd), ale za płotem nie będzie ich słychać – tłumaczył.

– A co się stanie z tym całym sprzętem po 30 latach, jak zrezygnujecie? – pytała Małgorzata Żmijowska, wiceprzewodnicząca rady.

– Wtedy będziemy musieli doprowadzić działkę do stanu pierwotnego – odpowiedział W. Nazarewicz.

 

100 tys. zł rocznie

Radni pytali też, ile dzięki tej inwestycji wpłynie do kasy gminnej.

– We wsi Pawłowice wybudowaliśmy podobną farmę. Podatek do gminy Krokoszyce wynosi tam około 23 tys. zł rocznie. To jest farma o mocy 1 megawata. U was chcemy wybudować pięciokrotnie większą, więc to będzie około 100 tys. zł rocznie – wyliczał.

– Kiedy ją postawicie? – pytała Irena Gerlip.

– Myślę, że mogłaby powstać już w przyszłym roku, najpóźniej w 2020 – odpowiedział prezes.

Radni ostatecznie zgodzili się na wydzierżawienie działki. W kuluarach mówili, że jak ma stać odłogiem, to lepiej na niej coś zarobić.

Pojawienie się elektrowni w Nowym Miasteczku nie oznacza, że mieszkańcy będą płacić mniej za prąd. Firma wyprodukowaną energię będzie sprzedawać Enei. Gmina zyska natomiast na dzierżawie i podatku od nieruchomości. Burmistrz Danuta Wojtasik wykorzystała obecność firmy i dowiedziała się, ile kosztowałaby gminę budowa własnej farmy.

– Pojawiły się środki unijne na ten cel, więc rozważamy, żeby postawić taką farmę na potrzeby zasilania oczyszczalni ścieków – zdradziła.

Napisz komentarz »