REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Dach płonął jak pochodnia

Opublikowano 27 maja 2018, autor: PS

72-letnia Stefania Kaniuk i jej syn ze Stanów stracili dach nad głową. Cudem wydostała się z pożaru.

Pani Stefania pamięta, że syn napalił w piecu wieczorem. – Rano już nie paliliśmy – mówi. Dym zauważyła po 9.00. – Drzwi były otwarte. Myślałam, że ktoś na dworze pali liście i dym dostał się do domu. Ale wyjrzałam, a tam nic – opowiada. Postanowiła sprawdzić strych. – Patrzę, a tam ogień – mówi.

Przestraszona zaczęła uciekać. – Ledwo chodzę. Muszę wspierać się na balkoniku – tłumaczy. W panice szła na kolanach. Na szczęście dym zauważyli sąsiedzi. Jedna z kobiet przybiegła po panią Stefanię i pomogła jej wyjść.

30 strażaków w akcji 

Na miejsce przy jechały cztery zastępy z Nowej Soli. Na wąskich uliczkach nie było jak rozstawić podnośnika, więc strażacy musieli wejść do środka.

– To nie był łatwy pożar, późno go zauważono. Dodatkowo wiatr, który dostał się pod poszycie dachu rozpalał płomienie – mówi Tomasz Duber z KPP Nowa Sól.

Dom pamiętał jeszcze niemieckich lokatorów.

– Te poniemieckie budynki to łatwopalne konstrukcje. Pod dachówką jest słoma. Strop z gliny. Stare krokwie. Dodatkowo zwykle na strychu ludzie gromadzą gazety, książki, ubrania. Jak to wszystko się rozpali, to trudno opanować płomienie – tuż po akcji mówili strażacy.

– Dach płonął jak pochodnia – opowiadają sąsiedzi. Dodają przy tym, że przez drzewa, które rosną przed domem długo nie było widać dymu.

Akcja strażacka trwał ponad 4 godziny. Zawodowcom z Nowej Soli pomagali ochotnicy z Lubięcina, Przyborowa i Kożuchowa. Ogółem na miejscu było 30 strażaków. Długo dogaszali zgliszcza.

Tliło się całą noc

Przyczynę pożaru ustala policja. Mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej, albo zapaliło się od komina.

– Pewnie tliło się przez całą noc, a nad ranem się rozpaliło – mówi pani Stefania. W Stanach mieszka od urodzenia. Po pożarze przygarnęła ją synowa. – Nie wiem, czy uda się go odbudować – martwi się 72-latka. W poniedziałek na miejscu była wójt Izabela Bojko. Deklarowała, że w razie potrzeby gmina pomoże.
Napisz komentarz »