REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Strzały o poranku!

Opublikowano 27 maja 2018, autor: FP

Policjant nowosolskiej drogówki szybko zamieniał „suszarkę” na służbową broń. Ruszył w pościg za kożuchowskim recydywistą.

To miała być rutynowa kontrola drogowa, choć ford focus na „pięćdziesiątce” miał na liczniku aż 112 km/h. Gdy policjant nowosolskiej drogówki dał kierowcy znak do zatrzymania się, ten przyspieszył. Wszystko działo się na rogatkach Nowej Soli, na wylotówce na Kożuchów, mniej więcej o godz. 8.30. Mundurowy ruszył w pościg, który przeniósł się między bloki os. Konstytucji 3 Maja. W końcu uciekinier wjechał na teren parkingu strzeżonego.

Według naocznych świadków ford wpadł tam niemal na pełnym gazie. – Z osiemdziesiątkę mógł mieć na liczniku ? mówi jeden z mężczyzn. – Dobrze że brama i szlaban na parkingu były otwarte ? dodaje.

Policjanci się spisali

Ford dwa pierwsze zakręty pokonał bez szwanku. Chciał zgubić policyjny „ogon”. Został staranowany przez radiowóz.

Kierowca forda wysiadł z auta i w akcie desperacji rzucił w policjanta kamieniem, raniąc go w głowę. W ruch poszła broń. Dwa strzały ostrzegawcze ostudziły zapał uciekiniera.

Okazało się, że fordem podróżowało jeszcze dwóch innych mężczyzn, którzy próbowali jak gdyby nigdy nic oddalić się z miejsca zdarzenia. Zostali złapani.

– Jeden z nich wyskoczył i zaczął uciekać przez płot. Policjant ruszył za nim, strzelił w powietrze ? opowiadają świadkowie. – W międzyczasie przyjechali inni policjanci.

Policjant, który prowadził pościg został zabrany do szpitala w kołnierzu ortopedycznym, ale nic nie zagraża jego życiu i zdrowiu.

Poszukiwany i pijany

Kierowca forda to 32-latek z Kożuchowa. – Wielokrotnie przewijał się u nas za różne rzeczy ? wyjaśnia st. sierż. Justyna Sęczkowska, rzecznik nowosolskiej policji. Mężczyzna miał dobre powody do ucieczki. Po pierwsze policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Nie poddał się badaniu, konieczne było pobranie krwi. Był też poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Nowej Soli do odbycia kary 1,5 roku więzienia.

Kożuchowianin trafił do aresztu. Za napaść grozi mu kolejne 10 lat więzienia.

Napisz komentarz »