REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Pszczołom na ratunek

Opublikowano 02 czerwca 2018, autor: Michał Szczęch

W Otyniu przy urzędzie powołano komisję od pszczół. Ma ona m.in. wyceniać szkody, które pszczelarze ponoszą przez rolników, prowadzących opryski o niewłaściwej porze.

Powołanie komisji nie wzięło się z przypadku. Grupa pszczelarzy spoza gminy Otyń przywiozła swoje ule na pożytek pod Bobrownikami. Zobaczyli rolnika, który prowadzi opryski na polach, wbrew zakazowi. Opryski można prowadzić tylko w nocy, bo te prowadzone za dnia bardzo szkodzą pszczołom. Informacja trafiła do urzędu gminy Otyń. Gmina niezwłocznie powołała komisję.

Pszczelarze chwalą pomysł

Wśród chwalących jest m.in. Waldemar Górski, pszczelarz z Modrzycy. – Dobrze, że komisja powstała, bo jeśli pszczoły padną, to trzeba szybko działać, a pszczelarze przeważnie nie mają się do kogo zwrócić o pomoc ? zauważa.

Szybka potrzeba działania wynika z faktu, że środek użyty do oprysku, który ewentualnie zatruł pszczoły, zaraz się rozkłada. – W konsekwencji, po dwóch, trzech dniach na udowadnianie komukolwiek winy jest za późno, bo przepada dowód ? wyjaśnia W. Górski.

Głównym zabójcą pszczół są wirusy i pasożyty.

W. Górski: – Przez opryski pszczoły słabną. Wtedy są bardziej podatne na choroby. I umierają.

Rząd wymaga, ale nie pomaga

Burmistrzyni Barbara Wróbleska potwierdza, że o pszczoły i o pszczelarzy trzeba dbać. Stąd powołanie komisji. Zauważa jednak, że obowiązek jej powołania, w razie niewłaściwie prowadzonych oprysków, nakłada na gminę rząd. – Problem w tym, że za wymaganiami rządu nie idą żadne pieniądze i pomoc ? komentuje Wróblewska. – My ze swojej strony do pracy w komisji musieliśmy oddelegować pracowników, którzy mają też wiele innych obowiązków, a poza tym nie są specjalistami od pszczół. Gminy nie mają pieniędzy, by w tym celu zatrudniać dodatkowych ludzi – kwituje B. Wróblewska.

Napisz komentarz »