REKLAMA

Wasze sprawy

Klęska suszy. Rolnicy wieszczą katastrofę

Opublikowano 02 czerwca 2018, autor: Michał Szczęch

– Plonów nie będzie prawie wcale ? wieszczą rolnicy, którym wyschną portfele. Wyschną też nam, konsumentom, gdy skoczą ceny żywności.

Wojewoda, mimo błagań rolników, nie ogłasza klęski. Suszy nie ma – informują w Puławach, w Państwowym Instytucie Badawczym. – Badania z Puław niewiele są warte – bulwersują się rolnicy z powiatu nowosolskiego.

Stacja badawcza posiada jeden punkt pomiarowy na województwo, na północy lubuskiego.

– Gdzie północ, a gdzie my? – puka się w czoło Łukasz Borkowski, radny z Nowego Miasteczka, rolnik z 40 hektarami. – Tam spadnie deszcz i suszy nie ogłoszą, choć u nas spadło w maju może 10 milimetrów!

– Od początku maja padało raz – Andrzej Matysiak, rolnik z Kolska, spogląda na pole z ziemniakami i załamuje ręce. Ziemniaki więdną, tak jak kukurydza, rzepak, buraki. Matysiak wskazuje też place na polach ze zbożem, wypalone słońcem. Zrywa garść kłosów. – Siano!

Ani jednej chmury

– Ziemie w powiecie mamy mozaikowe, przy rowach lepsze, na górkach piaski ? mówi Krzysztof Obarewicz, rolnik z Mirocina. Uprawia głównie zboża i rzepak. W niedzielę doglądał pól. – Zboża na piaskach wyschły całkowicie, nic ich nie uratuje ? wzdycha.

– Zboża powinny mieć po 20 ziaren w strąku, a mają po cztery, pięć ? kontynuuje K. Obarewicz.

W imieniu rolników wysłaliśmy zapytanie do Gorzowa Wlkp. Z odpowiedzi wynika, że decyzja wojewody o ogłoszeniu klęski suszowej zależna jest od opinii z Puław. Więc koło się zamyka.

Decyzje zza biurek

Sytuację w gminie Otyń, przynajmniej częściowo, podratować mogły śluzy na Kanale Bobrownickim. Twierdzi tak m.in. Lech Górski, rolnik z Modrzycy. O opuszczenie śluz, by w kanale gromadziła się woda, zabiegał już w zeszłym roku. Odmówili. Gdy chciał opuścić śluzy, jak robił to w latach wcześniejszych, urzędnicy postraszyli mandatem.

– Gdyby śluzy zostały opuszczone w tym roku, wczesną wiosną, to woda w kanale zdążyłaby się nagromadzić – zauważa Górski. – Wtedy woda z pól, w trakcie suszy, schodziłaby do kanału nawet trzy razy wolniej, a zboża mielibyśmy dziś zielone, a nie wysuszone na siano – uważa Mariusz Sasin, też rolnik.

I Sasin, i Górski zachodzą w głowę, po co są te śluzy, po co władze wydały na nie pieniądze przed laty, skoro śluz nikt nie kontroluje i nie używa w przeznaczonym celu.

O kwestią śluz zapytaliśmy zielonogórską meliorację. Odesłali nas z pytaniami do Wrocławia. Czekamy na odpowiedź.

Rolnicy nie śpią po nocach

A. Matysiak z Kolska, łącznie z dzierżawą, ma 100 hektarów pól i łąk. Ma też 70 krów do wyżywienia. – Susza to brak żywności dla zwierząt hodowlanych, którą wielu rolników będzie musiało nabyć – zauważa. I szacuje, że pierwszy pokos mniejszy jest o połowę, a drugiego nie będzie wcale. – Ceny pasz i bel siana na pewno pójdą w górę, co tylko zwiększy straty rolników – kontynuuje. – Wielu hodowców będzie musiało zredukować populację bydła. Są rolnicy, którzy spłacają kredyty. Nie będą mieli z czego.

Ł. Borkowski z Nowego Miasteczka nie śpi po nocach. Przecież żyje z rolnictwa, więc jego los zależy od pogody. – Susza zniszczy plony. Nie będzie zarobku. Przyjdzie sierpień, trzeba nowe obsiewy zrobić. Tylko za co?- głowi się Ł. Borkowski.

Ogłoszenie klęski suszowej mogłoby uratować niektórych rolników, bo pozwoliłoby na zaciąganie kredytów na dogodnych warunkach.

A kto pomoże konsumentom?

– To sieć naczyń powiązanych – tak rolnictwo i przemysł spożywczy określa Kamila Florczak z Kolska, narzeczona rolnika, zawodowo doradczyni rolno-środowiskowa. – Susza skutkuje nieurodzajem. To musi odbić się na cenach żywności – przewiduje. Brakuje zboża, drożeją produkty. Susza zagląda wtedy do portfeli klientów. Niestety, ich nikt nie poratuje.

Odpowiedź wojewody (fragment):

„(…) Do oceny zagrożenia suszą rolniczą został utworzony system monitoringu, prowadzony przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa, Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. W komunikacie Instytutu, dotyczącym pierwszego okresu raportowania tj. od 21 marca do 21 maja 2018 roku, podano, że nie stwierdzono wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski.

Mamy świadomość, że obecnie na terenie naszego województwa występują niesprzyjające warunki atmosferyczne, a w szczególności brak opadów i wysokie temperatury powietrza. Dlatego też, jeżeli w następnym okresie raportowania, tj. od 1 kwietnia do 31 maja System Monitoringu Suszy Rolniczej wykaże wystąpienie suszy na terenie gmin województwa lubuskiego, Wojewoda Lubuski na wnioski gmin niezwłocznie przystąpi do powoływania komisji do oszacowania szkód w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych produkcji rolnej”.

 

Te uprawy mogą ucierpieć w trakcie suszy w maju i czerwcu:
– burak cukrowy;
– chmiel;
– drzewa owocowe;
– krzewy owocowe;
– kukurydza na kiszonkę;
– kukurydza na ziarno;
– rzepak i rzepik;
– rośliny strączkowe;
– truskawki;
– tytoń;
– warzywa gruntowe;
– zboża jare;
– zboża ozime;
– ziemniaki.

 

Napisz komentarz »