REKLAMA

Sport

Dużo strzelają, jeszcze więcej tracą

Opublikowano 02 czerwca 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Odra Bytom Odrzański jest już bardzo blisko utrzymania w czwartej lidze. Trener Henryk Mazurkiewicz cieszy się z wykonanego zadania, ale wie, że zespół ma wiele do poprawy.

Trenerze zbliżamy się do końca rundy. Co można powiedzieć o grze Odry?

– Główny cel, jakim było utrzymanie jest już praktycznie zrealizowany. Liczymy na mecze z zespołami, które są w naszym zasięgu. Spójnia jest w tabeli koło nas. Gramy u siebie i przy maksymalnej koncentracji jesteśmy w stanie wygrać.

Jest pan zadowolony z postawy zespołu?

– Najlepsze spotkanie zagraliśmy z Witnicą. To nieobliczalny zespół, ale to my pewnie wygraliśmy. Widziałem wtedy zaangażowanie i pełną realizację założeń taktycznych.

Obrona czy atak? Która formacja spisuje się lepiej?

– Patrząc na statystyki, to mamy dużo nastrzelanych bramek. Niestety straconych jest jeszcze więcej. W grze obronnej jest dużo do poprawy. Na przyszły sezon musimy myśleć o wzmocnieniach. Z pewnością więcej czasu poświęcimy na treningi defensywy.

Wasze wyniki to ciągła sinusoida. Dlaczego nie potraficie ustabilizować swojej formy?

– Prawdę mówiąc, to mam 11-12 zawodników na poziomie czwartej ligi. Rezerwowi w żadnym meczu nie poprawili jeszcze wyniku. Kadra jest za wąska i widzimy zbyt dużą dysproporcję między pierwszym składem, a zmiennikami.

Na ten sezon to wystarczyło, ale jesienią może być trudno?

– Następne rozgrywki będą bardzo trudne. Spadnie Falubaz, mobilizuje się Przylep, także nie będzie już zabawy. W tym roku dwie ekipy odstają, a reszta gra o pietruszkę. Carina ma spore aspiracje, a także fajny skład i niezły budżet. Słubice się odrodziły i liga będzie zdecydowanie mocniejsza. Wszyscy się mobilizują, a u nas tego nie widać. My co rundę zamiast się wzmacniać, to jesteśmy coraz słabsi. Zawodnicy szukają klubów, które płacą.

Pana zdaniem obecny system ligi jest dobry? Jeden zespół spada, jeden awansuje, a większość gra o nic…

– Nie. Moim zdaniem LZPN powinien się nad nim zastanowić. Może dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie baraży o utrzymanie z wiceliderem okręgówki? Z kolei były sezony gdzie spadało siedem drużyn. To też niedobrze. Warto się dobrze zastanowić, abyśmy przez pół sezonu nie grali o nic.

Napisz komentarz »