REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Samorząd

Tyszkiewicz się zbuntował!

Opublikowano 02 czerwca 2018, autor: Rafał Krzymiński

Ustąpił z dziewięciu funkcji! Tak prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz zaprotestował przeciwko polityce PiS.

W  dzień samorządowca w Zielonej Górze (28.05), Tyszkiewiczowi drżał głos. – W proteście przeciwko metodom zarządzania państwem i marginalizacji samorządu przez rząd, w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości,  rezygnuję z funkcji: prezesa Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego, pełnionej od ośmiu lat, członka zarządu Związku Miast Polskich, pełnionej od czterech lat, członka i współzałożyciela Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych – wyliczał.

Tyszkiewicz nie będzie też zasiadał we wszystkich lubuskich organizacjach zrzeszających samorządowców: komitecie Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, Radzie ds. Rozwoju Województwa Lubuskiego, Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego, Lubuskiej Radzie Innowacyjności, Lubuskiej Radzie Zdrowia, zarządzie Stowarzyszenia Gmin Nadodrzańskich.

Nie ustąpię partyjnym namiestnikom!

Nie ma zamiaru opuszczać Nowej Soli, której szefuje od blisko 16 lat. – Zostanę, choćbym miał pracować społecznie – podkreślił Tyszkiewicz. – Nie ustąpię pola partyjnym namiestnikom. Nie dam satysfakcji ludziom, dla których władza jest celem samym w sobie, a nie rozwój Polski. – tłumaczył.

Prezydent dodaje, że podjął trudną decyzję, bo rządzący poniżają samorządowców np. obniżając pensje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. – Zrobili to dla doraźnych celów wizerunkowych, bez zachowania procedur i konsultacji społecznych wymaganych prawem. Od 10 lat moja wypłata nie wzrosła nawet o grosz – przekonywał. – Tylko hipokryta mówi, że finanse nie mają znaczenia. Żeby godnie sprawować swoją funkcję, trzeba się na tym skupić, a nie dorabiać na boku. Nie muszę być prezydentem, mam wykształcenie i wiedzę. To mój manifest. Jeśli nawet Jarosław Kaczyński obniży pensję do złotówki, to ja i tak będę pilnował interesów Nowej Soli i jej mieszkańców.

Przekonywał, że wszystkie funkcje pełnił społecznie.

Nie będę się układał!

– Nie boi się pan, że przez tę decyzję osłabi kolegów samorządowców? – zapytaliśmy prezydenta.

– Są różne szkoły, niektórzy mówią, że nie powinniśmy rezygnować – przyznał. – Jestem przeciwny legitymizowaniu tego, co się dzieje w kraju. Część kolegów samorządowców wierzy w dobrą wolę rządzących, ja przestałem. Układanie się nie ma sensu. Rządzący zmieniają ustrój kraju.  Samorządu trzeba bronić, bo jest podstawą wolnego, demokratycznego państwa. Jeśli padnie, Polska zmieni system na autorytarny, żeby nie powiedzieć jeszcze mocniej – kończy.

Napisz komentarz »