REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Ja w sprawie obwodnicy

Opublikowano 06 lutego 2015, autor: _admin_

W całej Polsce mieszkańcy miast i wsi domagają się budowy obwodnic. Tylko w Zielonej Górze nie! Jako zdeklarowany zwolennik budowy obwodnicy w jej planowanym przebiegu chciałbym przedstawić mój punkt widzenia i pokazać gdzie odbywa się manipulacja opinią publiczną.

Będą cięli Las Piastowski. Na to hasło wielu zawyło z oburzenia. Nie wgłębiało się w niuanse, nie próbowało wejść w szczegóły. Będą cięli Las Piastowski – ergo, nie będę mogła chodzić na spacery z pieskiem, przynosić wodę ze źródełka etc .etc. Pierwsza część tej manipulacji polega na tym, że nie ma czegoś takiego jak „Las Piastowski”. Sięgnijcie kochani zielonogórzanie w głąb swej pamięci. Czy jeszcze latem ubiegłego roku był „Las Piastowski”? Znaliście takie pojęcie? Nie. Były Wzgórza Piastowskie. Pojęcie „Las Piastowski” stworzono na użytek akcji sprzeciwu. Bo w podświadomości ludzi mniej zorientowanych powstaje zbitka pojęciowa – „Las Piastowski – Wzgórza Piastowskie”. Wiec jak ktoś krzyczy – tną „Las Piastowski” to większość myśli – będą cieli las na Wzgórzach. A to nieprawda. Planowana obwodnica przebiegać ma p o z a terenem Wzgórz Piastowskich. Na okrągło licząc od amfiteatru w linii prostej jest to jakieś 4,5 -5 km. To dalej niż od amfiteatru w linii prostej do dworca PKP

Będą cieli las. Jak to słyszymy to co widzimy?Olbrzymie połacie wyciętego lasu ,zręby i halizny. A jaka jest prawda? Zostanie wycięty pas lasu o długości mniej więcej 4 km i szerokości mniej więcej 40-50 metrów. Portal internetowy „Geoportal” pozwala liczyć powierzchnie. Teren lasu zawarty między drogami Zielona Góra –Ochla- Wilkanowo -Zielona Góra to około 18.5 km kwadratowego. Do wycinki pójdzie co najwyżej 0,2 km kwadratowego! Zostanie jeszcze 18,3 km kwadratowego, z czego około 17,80 km kw w zwartym kompleksie między amfiteatrem a obwodnicą (są to oczywiście bardzo zgrubne obliczenia na podstawie Geoportalu).

Zostanie zniszczony cenny przyrodniczo teren. By to sprawdzić zadzwoniłem do z-cy nadleśniczego Nadleśnictwa Zielona Góra pana mgr. inż. Piotra Puzio. Jeszcze nim otwarłem usta powiedział, że jest przeciwnikiem obwodnicy. –Dlaczego? Bo my leśnicy jesteśmy przeciw wycinaniu drzew. Uśmiałem się setnie bo właśnie w chwili kiedy to piszę z terenu, który nas interesuje trwa intensywny wywóz ściętego drewna. Ale pan nadleśniczy przyznał bez zbędnych ceregieli: Ten terenie nie jest cenny przyrodniczo, to zwykły las gospodarczy. Są tam drzewostany rębne, które będziemy wycinali w najbliższym czasie, są drągowiny, które do trzebieży i wycinkę poczekają kilka-kilkanaście lat i są młodniki, które wytniemy za kilka dziesięcioleci.

Dla mniej biegłych użyję takiego porównania: Las gospodarczy niczym nie różni się od uprawy zboża. Tylko zboże ścina się co roku a las 40-70 lat. I jeszcze jedna informacja – terenami ciekawszymi i cenniejszymi przyrodniczo są tereny na południe od drogi Ochla-Świdnica, gdzie niektórzy proponują „odsunąć” obwodnicę. Tu mamy tylko, w nomenklaturze leśnej, „bór świeży” czyli zwykłą sośninę a tam są bagna, torfowiska , ols i kolonie bobrów. Jeśli gdzieś jest coś cennego przyrodniczo to tam a nie tu.

Wszystkie te zmanipulowane informacje przeciwników obwodnicy grają na emocjach- ludzie bądźcie przeciw bo zabierają Wam coś cennego. A to nieprawda! Ale w Polsce, jak w Europie, „zielonym”, bardzo łatwo rozhuśtać emocje a jakoś tak się dziwnie składa, że media zawsze przedstawiają życzliwiej ich racje przysparzając im tym samym zwolenników. Widzieliście kiedyś, by media powiedziały, że zieloni nie mają racji? Nawet jak przez rok blokowali otwarcie trasy S-3 z powodu jeziorka a w Poznaniu od lat nie można domknąć obwodnicy z powodu żabki, której nikt nie widział to i tak media wezmą stronę „zielonych”. Po prostu protesty i emocje sprzedają się lepiej. Zwłaszcza jeśli są to protesty przeciwko władzy. Nawet jakby miała najracjonalniejsze pomysły.

A teraz popatrzmy na argumenty z pozoru racjonalne.

Nie ma potrzeby budowania obwodnicy bo w Zielonej Górze ruch samochodowy jest mały, nie ma korków, a obwodnicą nikt nie będzie jeździł. To prawda! Na dziś. Ale obwodnica powstanie za kilka lat a ma służyć miastu przez lat 40 albo i więcej. Czy uświadamiamy sobie co by było gdyby prezydent Doganowski i jego ekipa 25 lat temu nie podjęli decyzji o budowie Trasy Północnej i dzisiaj by jej nie było?

Zamiast wydawać 150 milionów a obwodnicę niech miasto wyda je na remonty dróg osiedlowych, które są w opłakanym stanie. Prawda. Wiele dróg osiedlowych jest w opłakanym stanie. Ale… te 150 milionów to nie są pieniądze z budżetu miasta lecz z budżetu państwa! Ot, taki datek Skarbu Państwa dla Zielonej Góry. Znaczony. Można go wydać na obwodnicę lub nie otrzymać wcale. Więc nawet jeśli obwodnica nie powstałaby to nie będzie 150 milionów na drogi osiedlowe.! A jest na te pieniądze sporo chętnych, którzy z dziką rozkoszą słuchają zielonogórskiej awanturki i zacierają rączki. Środowa Gazeta Prawna doniosła, że o wpisanie na listę obwodnic realizowanych ze środków skarbu państwa dopominają się m.in. Myślibórz, Gryfino, Węgorzyno, Milicz, Oława, Świdnica (dolnośląska) i Wałbrzych. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że trzymają kciuki za to by projekt południowej obwodnicy Zielonej Góry padł!

Z tym wiąże się argument, który przytoczę za Gazetą Prawną – stawka jest wysoka a czasu niewiele. Obecny okres programowania Unii Europejskiej to ostatni okres, gdzie będzie sporo, (choć ciągle niewystarczająco) pieniędzy z budżetu unijnego na dopłaty do inwestycji drogowych. Ta nasza też ma być realizowane ze środków europejskich. Więc jeśli nie teraz to kiedy? Gdy już nie będzie europejskiego wspomagania? Wtedy szanse na budowę tej drogi spadną bardzo. Aż mam ochotę się zapytać przeciwników: co powiecie swoim wnukom, kiedy zapytają się Was dlaczego muszą jeździć przez zapchane centrum ( a wtedy już będzie zapchane)?

Zamiast wydawać na obwodnicę wyremontujmy istniejącą drogę nr.279 ze Świdnicy do Drzonkowa, niech pełni rolę południowej obwodnicy. Po pierwsze – znaczna część tej drogi jest wyremontowana a ostatni niewyremontowany odcinek nie wiadomo kiedy będzie bo to droga marszałka i jej remontu nie ma w planie tej kadencji. Ale nawet jeśli to… rozumiem, że przeciwnicy obwodnicy chcą „uszczęśliwić” mieszkańców nowych części Zielonej Góry- Ochli, Kiełpina, Drzonkowa zwiększonym ruchem samochodowym? Kilkaset pospolitych sosenek jest dla nich ważniejsze niż zdrowie mieszkańców tych osiedli?

Czy więc w sprawie obwodnicy nie ma o co walczyć? Jest ! Po pierwsze o to, by szła jak najbliżej południowego skraju lasu. Po drugie – choć nie ma takich norm, by w środkowym jej odcinku powstało choć jedno przejście dla zwierzyny, które jednocześnie mogłoby pełnić funkcję przejścia dla spacerowiczów i rowerzystów ( ew. przejście dla zwierzyny plus kładka dla ludzi). Po trzecie by powstała jak najszybciej.

Czy po wybudowaniu obwodnicy nic się nie zmieni? Oczywiście, ze się zmieni. W pierwszej kolejności zniknie parking za Wilkanowem, z którego korzystali grzybiarze. Trzeba będzie go przenieść bliżej wsi. Po drugie ulegnie zmianie trasa z której często latem korzysta niewielka ale regularnie maszerująca grupa uprawiająca nord walking. Zmienią się ciągi zwierzyny i… mam nadzieję, że wielu spacerowiczów ruszających spod amfiteatru dotrze dalej niż tylko do Wieży Wilkanowskiej lecz doda jeszcze te prawie trzy kilometry by zobaczyć tego mitycznego potwora – Obwodnicę Południową.

Pani poseł Bukiewicz to nie bohaterka mojej bajki. Ale uważam, że za jej działania i za jej jak dotąd skuteczny lobbing w sprawie obwodnicy należą się gromkie oklaski.

Południowa obwodnica Zielonej Góry jest nam potrzebna. A kto tego nie rozumie ten kiep…

Andrzej Brachmański

PS. A tak swoją szosą… Kto z tych przeciwników budowy obwodnicy był kiedykolwiek tak daleko od amfiteatru, na terenie gdzie ma przebiegać obwodnica? Ja byłem przed chwilą, by jeszcze raz obejrzeć ten las. To taki, na obrazie jakiegoś powstało kiedyś żartobliwe określenie Zielonogórskiego: piaski, laski i lembaski.  Las bez podszytu, sośnina, pospolita. Nawet nie kopalniak. Zwykłą papierówka…

Komentowanie zamknięte