REKLAMA

Kronika policyjna

Uczcili śmierć milicjanta

Opublikowano 05 lipca 2013, autor: PS

We wtorek minęło 30 lat od śmierci milicjanta Zbigniewa Pochylskiego. Zdarzenie upamiętnia głaz przy wyjeździe z Nowej Soli.

Zbigniew Pochylski dokładnie 2 lipca 1983 roku ruszył w pościg motocyklem za uciekającym przestępcą. Dogonił go i zatrzymał na ulicy Głogowskiej, jeszcze przed przejazdem kolejowym. Mężczyzna był dezerterem, miał przy sobie karabin automatyczny Kałasznikow. Milicjant dostał serię w pierś. Na pamiątkę tego zdarzenia na małym parkingu przy ul. Głogowskiej, gdzie dziś znajduje się stacja benzynowa postawiono głaz z pamiątkową tablicą. Nie zniknęła pamięć o tym wydarzeniu. W 30 rocznicę, policjanci z Nowej Soli zebrali się we wtorek w miejscu śmierci kolegi. – Znajomi milicjanta wspominali, że był dobrym kolegą, dobrym funkcjonariuszem. Koleżeński, oddany. Zawsze pogodny i uśmiechnięty. Budował wokół siebie taką pozytywną aurę. Był skuteczny, odważny i sumienny. Nie wahał się wykonać najtrudniejszych zadań. Wiele spraw podejmował z własnej inicjatywy – mówi Katarzyna Wąsowicz, rzeczniczka nowosolskiej policji. Honory poległemu milicjantowi oddali Komendant Powiatowy Policji w Nowej Soli, insp. Andrzej Kostka z zastępcą mł.insp. Januszem Raszczukiem oraz kierownikiem Rewiru Dzielnicowych – st.asp. Jarosławem Szymaniakiem. W miejscu tragedii pojawiła się nowa tablica. Podczas jej odsłonięcia jeden z kolegów Z. Pochylskiego powiedział: „chwała młodszym kolegom za to, że pamiętają. Ta tablica, ten kamień, ten skromny kwiat który został przyniesiony ku jego pamięci oznaczają, że pamiętamy, i że będziemy pamiętać…”

komentarz »
  1. laczek22 19 lutego 2021 12:20 - Odpowiedź

    miałem okazję mieć z nim służbę chwała mu

Napisz komentarz »