REKLAMA

Interwencje „TR”, Wasze sprawy

Czy ktoś u nas odśnieży?

Opublikowano 17 grudnia 2010, autor: PS

Piaskarka wylądowała w rowie. Autobus szkolny musiały wypychać dzieci. Taka sytuacja jest na drodze w Bielicach. Zarząd Dróg Powiatowych do walki z zimą wysłał w środę (15.12.) ciężki sprzęt.

– Gdyby dzisiaj rano o siódmej nie przejechał pług, to by pan do nas nie dojechał – mówi  Stanisław Maćków. Droga była zasypana po kostki. Mieszkańcy są zdenerwowani, ale nigdzie nie interweniowali. – Jest już po wyborach, więc kto nas teraz wysłucha – mówi pan Stanisław. Przez nieodśnieżone drogi w grudniu do wsi nie dojechały śmieciarki. Autobus liniowy, który dowozi dzieci do szkoły w Kożuchowie, zakopał się w zaspie. Musiały wypychać go dzieci. Piaskarka wylądowała w rowie. Stanisław Bargielski z sąsiedniej wsi chciał pojechać do syna do Dziadoszyc. Udało mu się przejechać przez Bielice, ale za wsią ugrzązł w zaspie. Na nic zdały się nowe zimowe opony. Godzinę zajęło mu wykopanie auta. – Najgorsze, że nie wziąłem łopaty, ale na szczęście wieś była niedaleko, więc udało się pożyczyć – opowiada. Razem z nim pojechała pani Irena. Po godzinie spędzonej w aucie o pracy drogowców mówi krótko. – Co roku zima jest dla nich zaskoczeniem – mówi. Parze udało się wyjechać, ale nie wrócili do domu. Postanowili, że spróbują dojechać do Dziadoszyc inną drogą.

 

Będzie odśnieżone

Stanisław Swabiański w Bielicach mieszka od 46 lat. Pamięta nawet gorsze zimy, kiedy w ogóle nie można było liczyć, że ktoś odśnieży. W środę martwił się, czy do wsi dojedzie „sklep na kółkach” pana Daniela. Dojechał, chociaż – jak mówi kierowca – już raz mieszkańcy musieli go wyciągać ciągnikiem. – Pierwszy raz się zakopałem. A wydawało mi się, że jak jeżdżę ciężkim busem, to wszędzie dam radę dojechać – mówi. W środę także miał zamiar dotrzeć do Dziadoszyc. Pan Jarek sytuację przedstawia tak: – Co roku w zimie pojawia się ten sam problem, czyli odśnieżanie drogi, i co roku nikt nie wyciąga wniosków z lat poprzednich. Zamiast od czasu do czasu przejechać pługiem, to czekają, aż drogę całkowicie zasypie, a dopiero potem wynajmują jakiś ciężki sprzęt – mówi. Denerwuje się, bo codziennie musi dojeżdżać do pracy w Nowej Soli. Sprawą zainteresowaliśmy Wiesława Starucha, kierownika Powiatowego Zarządu Dróg. – Wiem, że jest tam problem i już dziś wysyłamy ciężki sprzęt. Do Dziadoszyc będzie można dojechać – zapewnia. Po tej deklaracji natychmiast zadzwoniliśmy do firmy TEW, żeby poinformować, że w czwartek będzie można dojechać do Bielic.   

Napisz komentarz »