REKLAMA

Ludzie, wydarzenia, Wasze sprawy

Nie śpię od dwóch lat

Opublikowano 31 grudnia 2010, autor: BT

Pani Sabina (73 l.) z Nowej Soli zachorowała przez stukanie w nocy.

Kobieta wygląda na zmęczoną. Ma fioletowe sińce i przekrwione oczy. Nic dziwnego, bo, jak zapewnia, nie śpi od dwóch lat. Wtedy po raz pierwszy usłyszała dziwne hałasy. – To jakby werble. Nie potrafię zlokalizować, skąd pochodzą – twierdzi.

Stukanie ze ścian

Gdy pani Sabina 44 lata temu dostała mieszkanie w bloku przy ul. Sikorskiego w Nowej Soli, doceniła swój własny kąt. – Na stare lata miałabym spokój, bo przeżyłam obozy, a od 10. roku życia pracowałam – wspomina. Wszystko układało się, aż do lutego 2008 r. Wtedy na miejsce starszej pani wprowadził się młody sąsiad. – Swoją obecnością i głośnym zachowaniem napsuł nam nerwów. Na szczęście w kwietniu tego roku się wyprowadził – opowiada. Mimo tego, hałasy nie znikły i od dwóch lat zakłócają jej sen. Huki i obijanie o ściany zamieniły się w drażniący dźwięk bębnów. – Kiedyś zaczynał się po godz. 22.00, a teraz słyszę go nawet w dzień. Od niego wszystko drży i dudni – mówi. Przez prawie dwa lata starała się wykryć źródło dźwięku. Wykluczyła firmę szyjącą tapicerki samochodowe. – Złożyłam podanie do spółdzielni, żeby to sprawdzili. Przyszedł pracownik, sprawdził kocioł w piwnicy i stwierdził, że jest w porządku. Mi poradził iść do psychiatry – opowiada. Postanowiła przeczekać. – Myślałam, że się przyzwyczaję. Nie dałam rady – płacze.

Została sama

Kobieta skarży się, że sąsiedzi nie chcą rozmawiać na ten temat, a policja i pracownicy pozostają głusi na kolejne apele o pomoc. – Do wszystkiego potrzebuję świadków. Komendant powiedział mi, że potrzebna będzie podpisana lista – mówi. Ciężko ją stworzyć, bo lokatorzy nie chcą się podpisać. – Mówią, że nie nic słyszą – stwierdza. W listopadzie staruszka trafiła do szpitala. Wcześniej od nieustannego stukotu zaczęła boleć ją głowa. – Myślałam, że tak działa zmieniająca się aura i wiek – tłumaczy. Kiedy poszła do lekarza, przepisano jej silne, przeciwbólowe leki. Bierze je od prawie dwóch lat. Mimo tego ból nie ustąpił. – Przez ból głowy tracę słuch, a w jednym oku wzrok – mówi. Lekarz laryngolog potwierdziła jej obawy. – Powiedziała, że przyczyną problemów może być hałas – twierdzi. Na prośbę S. Potażnik odwiedziliśmy ją przed północą, kiedy hałas przybierał na sile. Niczego nie usłyszeliśmy. W zdiagnozowaniu pomógł mykolog, specjalista od owadów. Według niego, może to być kołatek domowy, spuszczel lub wykarczak. Każdy z nich podczas żerowania hałasuje i ciężko zlokalizować źródło dźwięku. – Żeby je wykryć, trzeba przyłożyć słuchawki lekarskie do mebli – instruuje Adam Białek. Najlepiej sprawdzić nogi, które często padają łupem szkodników. Jeśli tam się ukryły, należy je odkręcić i włożyć na tydzień do zamrażalnika. Wtedy spokojny sen powróci. 

 

Dojdzie zdjęcie mykologa 🙂

Napisz komentarz »