REKLAMA

Interwencje „TR”, Wasze sprawy

Z dala od komórek

Opublikowano 18 lutego 2011, autor: PS

– Sześć lat czekamy na remont komórek, tylko patrzeć, kiedy się zawalą – mówią mieszkańcy ul. 9 Maja 5. ZUM obiecuje, że rozpatrzy ich wniosek.

 Komórka należąca do Krystyny Bławuciak jest w najgorszym stanie. Sufit do połowy zawalony, a w drewnianej ścianie są dziury wielkości dłoni. – Co z tego, że ja zamknę drzwi , jak wystarczy kopnąć , żeby wejść – mówi.  Teresa Rożniewska, sąsiadka, mieszka tam już 55 lat. Przez te lata na jej oczach podwórko niszczało. – Była tu fabryka żaluzji, później zakład pogrzebowy, elektryk, stolarnia. Dzisiaj pozostała ruina – opowiada. Dwa lata temu napisała do Zakładu Usług Mieszkaniowych wniosek z prośbą o remont. Mówi, że podpisali się pod nim wszyscy mieszkańcy. – Na odpowiedź czekam do dziś – mówi pani Teresa.

Lada dzień i się rozleci

Czesław Gontarz (77 l.) w komórce trzyma tylko rower. Ma jeszcze motor, ale o przechowanie jego poprosił sąsiadkę Annę Tatarynowicz. Jej komórka jest w najlepszym stanie. – Trochę wzmocniliśmy ściany i sufit jeszcze aż tak strasznie nie przegnił – mówi właścicielka. Pozostałe komórki, według lokatorów, są nie do użytku. – Wystarczy wichura i wszystko się rozleci, dlatego pilnujemy, żeby dzieci trzymały się z dala – mówi pani Anna. Jej syn już kiedyś omal nie wpadł przez sufit do komórki, kiedy wszedł po piłkę. Mieszkańcy domagają się remontu. Płacą czynsz od 200 do 500 zł. Mówią, że nikt nie ma długu. W komórkach trzymaliby węgiel i sprzęt, który teraz gnieździ się w mieszkaniach. Roman Borowiecki, prezes ZUM-u, dziwi się, że lokatorzy z ul. 9 Maja 5 nie przyszli do niego. – Niech napiszą do nas pismo. Wyślemy je do urzędu miasta, bo to on jest właścicielem komórek i dostaną odpowiedź, czy jest szansa na remont, czy nie – tłumaczy.

Napisz komentarz »