REKLAMA

Interwencje „TR”, Wasze sprawy

Zabarykadowani

Opublikowano 01 kwietnia 2011, autor: Katarzyna Perchaluk

Mieszkańcy ul. Witosa w Nowej Soli nie mają dojazdu do garaży. Winią firmę, która – według nich – zamiast zajmować się układaniem kostki brukowej na drodze, sadzi klomby po drugiej stronie ulicy.

 – Tak dalej być nie może – mówi nasza Czytelniczka, która w środę (30.03.) przyszła do naszej redakcji. W okolicy jej domu, między ul. Witosa a Parafialną, od stycznia trwają remonty. Miasto przebudowuje drogę dojazdową do bloków, buduje chodniki i odnawia elewacje budynków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że remont uniemożliwia mieszkańcom dojazd do posesji. – Jak mam wjechać i wyjechać do garażu, to przeżywam koszmar – mówi pani Katarzyna.

 

Nie wjedziesz, nie wyjedziesz

Kobieta, żeby dostać się po pracy samochodem do domu, musi zjechać z ul. Witosa i wjechać na chodnik przy jednym ze sklepów. – Tam aż roi się od matek z dziećmi, które spacerują w stronę kościoła p.w. św. Antoniego – mówi nasza Czytelniczka. Robotnicy na ścieżce pracują od stycznia. Zerwali kostkę brukową i ustawili ją przy wjeździe na ulicę. Hałda z niej ułożona uniemożliwiła dojazd na posesje mieszkańców. Dojazdu nie ma również z drugiej strony ulicy, od urzędu miasta, gdzie stoją metalowe słupy. – Jeszcze kilka dni temu nie było problemu z przejazdem. Rozumiem, że trwają remonty, ale dlaczego zerwali kostkę na drodze, a teraz zamiast naprawy drogi, biorą się za sadzenie obok klombów? Czy nie powinni najpierw zająć się zagwarantowaniem nam dojazdu, a potem brania się za rzeczy, które nie wymagają od nas poświęceń? – pyta pani Katarzyna. Nie tylko mieszkańcy podwórek od strony Witosa mają utrudniony dojazd. W razie potrzeby tą drogą nie dojedzie pogotowie czy policja.

 

Jeszcze półtora tygodnia

Nasza Czytelniczka w sprawie dojazdu do domu była kilkakrotnie u kierownika budowy. – Bez skutku. Obiecał mi, że jak będzie cieplej, to ruszą z pracami. Jak do tej pory tego nie widać – twierdzi pani Katarzyna. Remontem i renowacją okolicy zajmuje się firma Malbud. Do prac zatrudnia również dwóch podwykonawców. Jedni zajmują się układaniem kostki brukowej na chodnikach, drudzy zagospodarowaniem przestrzeni, a trzeci są odpowiedzialni za odnowę elewacji na budynkach. – Remont skończy się do 30 kwietnia. Rozumiem, że jest utrudniony wjazd. Ale mieszkańcy muszą to przeboleć jeszcze przez kilka tygodni – zapewnia  Andrzej Ważeliński, kierownik robót budowlanych. – Czy nie lepiej w pierwszej kolejności skończyć drogę, a później zabrać się za sadzenie drzewek – pytamy? Kierownik twierdzi, że wcześniej nie było to możliwe. Jeszcze do niedawna przy domu obok drogi stało rusztowanie. – Remontowaliśmy elewację budynku. Żeby nie stać z pracami, zaczęliśmy remontować z drugiej strony. Dlatego dojazd na podwórko jest zabarykadowany – tłumaczy. Po naszej interwencji A. Ważeliński obiecał, że prace zostaną przyspieszone, tak aby mieszkańcy ul. Witosa bez problemu mogli dostać się do swoich domów. – Półtora tygodnia i wszystko będzie zrobione – zapewnia.

Napisz komentarz »