REKLAMA

Interwencje „TR”, Wasze sprawy

MZGK wyrzuca Fuchs

Opublikowano 01 kwietnia 2011, autor: Adrian Domański

Budownictwo Drogowo-Sanitarne Fuchs Sp. z o.o. w Nowej Soli wygrało dwa intratne konkursy na realizację zadań zlecanych przez miejską spółkę. Komunalka właśnie wypowiedziała umowę firmie, bo tempo z jakim brała się za robotę zagrażało wielomilionowemu dofinansowaniu z Unii Europejskiej.

Chodzi o zadanie pod nazwą „Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowości Modrzyca w gminie Otyń” i  to samo w Lubieszowie, gmina Nowa Sól. Umowy podpisano jesienią 2009 roku.

 

W tym roku nici z kanalizy

Mimo że to dość dawno temu, mieszkańcy Modrzycy nie zdążyli zaobserwować wielkich postępów w pracach. Tymczasem: – Miało być w tym roku skończone – oburzali się radni Otynia – mieszkańcy Modrzycy, kiedy Teresa Kaczmarek, wójt gminy, odczytała im pismo od Waldemara Wrześniaka, prezesa spółki i jednocześnie osoby odpowiedzialnej za realizację Funduszu Spójności, z którego miliony są wydawane na kanalizację w Nowej Soli i przyległych miejscowościach. Przedstawiciele mieszkańców Otynia zadrżeli na wieść o rezygnacji z usług firmy. Zaczęli zastanawiać się nad karami dla spółki, która zawiodła inwestora, i ewentualną przyszłością całego zadania. Dla Modrzycy zerwanie kontraktu z Fuchsem oznacza, że nie ma mowy o zakończeniu robót w tym roku. Co to oznacza dla całej inwestycji? Przedstawiciele władz Otynia uspokajali się nawzajem, wyjaśniając, że przecież MZGK nie pozwoliłoby sobie na przesunięcie terminu, jeśli byłyby zagrożone pieniądze z Unii Europejskiej.

 

Wbili łopatę i tyle

Przedsiębiorstwo BD-S Fuchs miało też budować kanalizację w Lubieszowie. Półtora miesiąca temu wójt Jarosław Dykiel musiał się gęsto tłumaczyć przed mieszkańcami, którzy czekają na realizację zadania. Nie chodziło im tylko o sam rurociąg, ale o inne inwestycje, które jego budowa blokuje. Już wtedy wójt zwiastował możliwość rezygnacji z usług firmy, z której nie tylko mieszkańcy byli niezadowoleni. Szczególnie, że we Wrociszowie inny wykonawca uporał się z budową błyskawicznie. Fuchs w Lubieszowie formalnie pracował. Na papierze. Został przejęty plac budowy, czyli w myśl przepisów roboty rozpoczęto. – Praktycznie poza symbolicznym wbiciem łopaty nic nie zrobiono – przyznał wójt. Jak sprawy zmieniły się do dziś? W Urzędzie Gminy Nowa Sól osoby odpowiedzialne za inwestycje poinformowały nas wczoraj (31.03), że oficjalnie nie wiadomo nic o tym, żeby nowosolskie przedsiębiorstwo miało stracić także i ten kontrakt, a co za tym idzie, odwlec w czasie wykonanie kanalizacji i przeciągnąć unijny projekt.

 

Nowy przetarg. Szef na urlopie

Spółka na nasze pytania dotyczące umów wyjaśniła: „W marcu 2011 r. MZGK rozwiązało umowę z wykonawcą kontraktów „Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowości Rudno w gminie Nowa Sól”, „Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowości Lubieszów w gminie Nowa Sól”, „Budowa kanalizacji sanitarnej w Modrzycy w gminie Otyń”. Rozwiązanie umowy nastąpiło z winy wykonawcy, ze względu na niedostateczne tempo realizacji robót i brak możliwości zakończenia prac w terminie umownym, co uniemożliwiłoby poprawne zrealizowanie całego projektu w terminie określonym w decyzji komisji europejskiej. Przygotowywane jest postępowanie przetargowe, które będzie trwać od kwietnia do czerwca 2011. Roboty budowlane będą kontynuowane od lipca 2011 r. i potrwają 12 miesięcy”. W tym tygodniu nie udało nam się skontaktować z przedstawicielem spółki. W firmie poinformowano nas, że jedyną osobą kompetentną do udzielania informacji na temat kontraktów z MZGK jest Józef Fuchs, właściciel. Ten zaś przebywał na urlopie. Pracownicy nie potrafili odpowiedzieć, kiedy szef będzie osiągalny. Z J. Fuchsem udało się porozmawiać T. Kaczmarek. Wójt Otynia tłumaczyła radnym: „Pan Fuchs też był zdziwiony, że tak szybko wypowiedzenie dostał”.

Napisz komentarz »