REKLAMA

Gospodarka, Interwencje „TR”, Komunikacja, Wasze sprawy

Kożuszna zreperowana

Opublikowano 08 kwietnia 2011, autor: Adrian Domański

W piątek, w dniu publikacji naszego artykułu o Kożusznej, która zalała gospodarstwa mieszkańców Podbrzezia Dolnego, straty wyrządzone przez rzeczkę naprawiono.

Sprawę wyjaśniał Jerzy Malicki, kierownik inspektoratu LZMiUW w Nowej Soli. – LZMiUW nie posiada sił wykonawczych w tego typu sytuacjach i obowiązują nas pewne procedury, nawet te awaryjne. Czyli należy oszacować szkodę, znaleźć wykonawcę, który ją naprawi. Trwa to do dwóch dni. W sytuacjach, gdy zagrożone jest życie ludzkie lub mienie, reaguje Zespół Zarządzania Kryzysowego i takie prace wykonuje się siłami straży pożarnej. Z taką sytuacją nie mieliśmy tutaj do czynienia – poinformował po wykonaniu prac.

Zatory ze śmieci

Kierownik zwrócił uwagę na to, o czym mówili mieszkańcy i co zauważyliśmy w czasie wizyty nad rzeczką. – Nie negując stanu kanału Kożuszna, zaniedbań w dziedzinie jego utrzymania, chcę zwrócić uwagę, że śmietnik, który nią płynie, nie jest ich wynikiem. Jest to wynik działalności mieszkańców miejscowości nad nim położonych. Właśnie zatory spowodowane setkami plastikowych butelek i innych odpadów były przyczyną przerwania wału – podkreślił. Inaczej ma się sprawa ogrodzenia, które ciek zniszczył. – Znajdowało się ono na krawędzi skarpy kanału. „Zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar”. Kto się do tego nie stosuje, podlega karze grzywny. Właściciel posesji, gdzie zostało uszkodzone ogrodzenie, zostanie wezwany do jego usunięcia – wyjaśnił.

Ścieki do rzeczki

J. Malicki zwraca również uwagę na inny aspekt sprawy zanieczyszczenia Kożusznej. Zauważył, a pracownicy usuwający ogrodzenie i zanieczyszczenia z rowu w Podbrzeziu dokładnie udokumentowali pewien fakt: „Jeżeli chodzi o czystość kanału Kożuszna, polecam przyjrzenie się opublikowanemu przez was zdjęciu. Oprócz powalonego ogrodzenia, widać tam sterczącą ze skarpy rurę ściekową, jest to niestety normą w większości gospodarstw leżących nad kanałem Kożuszna”.

Napisz komentarz »