Sport

Oława mocniejsza od akademików

Opublikowano 28 listopada 2015, autor: sj

Koniec przygody AZS-u Zielona Góra w Pucharze Polski. Nasi szczypiorniści przegrali w środę z pierwszoligowcami z Oławy 27:30. – Nie mamy się czego wstydzić. Szkoda tylko, że sędziowie nie dali nam grać w drugiej połowie – mówi Cyprian Kociszewski, najbardziej doświadczony zawodnik naszej drużyny.

KUAZS UZ Zielona Góra – Moto Jelcz Oława 27:30 (16:13)

AZS UZ: Mielczarek, Nowicki – Zieniewicz 9, Kociszewski 5, Łuczak 2, Orliński 2, Jaśkowski 2, Urbańczak 2, Polito 1, Łuka 1, Gintowt 1, Jarowicz 1, Szarłowicz 1 oraz Dymkowski, Pawlicki, Bodek.

Moto-Jelcz: Schodowski, Młoczyński 1 – Herudziński 6, Górniak 5, Cepielik 5, Rutkowski 3, Garbacz 3, Kijek 2, Klinger 2, Markiewicz 2, Paluch 1 oraz Pieńczewski, Olejniczak, Pawlak, Sawicki, Makowiejew.

Sędziowie: Kowalak, Marciniak (Poznań).

Widzów: 200.

Po pierwszej połowie kibice zgromadzeni w hali UZ przy Szafrana zacierali ręce. Akademicy zaskoczyli gości z Oławy i wyszli na prowadzenie 16:13.

– Moto Jelcz był pogubiony, a my to wykorzystaliśmy. Zagraliśmy odważnie i to się opłaciło. Sędziowanie w tej części było pozytywne. Arbitrzy mylili się co prawda, ale w obie strony. Niestety po zmianie stron byli jednostronni. Nasze akcje w ataku i obronie były przerywane gwizdkami. To wybiło nas z rytmu. Oczywiście do tego doszły też nasze błędy i lepsza dyspozycja Oławy. Swoje zrobił też bramkarz gosci. Szkoda jednak paru kontrowersyjnych gwizdków, bo wynik mógł być inny – mówi Cyprian Kociszewski.

Wyróżniającym się zawodnikiem naszej drużyny był Jędrzej Zieniewicz. Osiemnastolatek rzucił pierwszoligowcowi dziewięć bramek.

Napisz komentarz »