REKLAMA

Aktualności, Konkursy

Ja i mój pupil

Opublikowano 09 lipca 2016, autor: Michał Szczęch

Głosami czytelników „Tygodnika Regionalna” w konkursie „Ja i mój pupil” zwyciężył pies Teodor, którego właścicielką jest Joanna Kieżun-Matląg z Nowego Miasteczka. Drugie miejsce zajęła Lusi, suczka rasy york, należąca do Stefanii Mach z Nowej Soli. Trzeci w naszym konkursie jest Bali Pauliny Krzyckiej z Lubięcina.

Miejsce pierwsze

Teodor (shih tzu) z Nowego Miasteczka – puchar, zegarek smartwatch i bony o łącznej wartości 500 zł na zakupy, pielęgnację i strzyżenie.

– Teodor kocha wszystkich i wszyscy kochają Teodora. Nie znam drugiego takiego psa, jak Teodor – zachwala Joanna Kieżun-Matląg, właścicielka tego pięknego psiaka rasy shih tzu. – Mamy go od dwóch lat. To ja się uparłam, żeby mieć psa, a rodzina była przeciwna. Teraz wszyscy są za Teodorem i nie wyobrażają sobie bez niego życia. Z charakteru jest bardzo przyjacielski. Kładzie się na plecach i aż mruczy, żeby go głaskać. Wdał się chyba najbardziej w moją mamę.

Od trzech miesięcy Joanna jest szczęśliwą mamą Michała. – Gdy pojawił się Michał, Teodor był jakby zdezorientowany, może też trochę zazdrosny. Ale powoli mu przechodzi, przyzwyczaja się. Na pewno kocha Michałka, bo nie opuszcza go na krok.

To Joanna zgłosiła Teodora do konkursu. – Przeczytałam informację w gazecie i postanowiłam spróbować – wspomina. – Pomyślałam, że może akurat się uda. I się udało!

Miejsce drugie

Lusi (york) z Nowej Soli – statyw fotograficzny i bony o łącznej wartości 500 zł na zakupy, pielęgnację i strzyżenie.

– Jest wesoła, energiczna, ogromny z niej pieszczoch – zachwala Stefania Mach. – Nie znam drugiego takiego psa, jak Lusi. Towarzyszy nam cały czas. Była na naszym ślubie. Była, gdy kupowaliśmy mieszkanie…

Charakterem suczka wdała się w Stefanię i Dariusza Machów po równo, pół na pół.

Broić, nie broi, jest ułożona. I po uszy zakochana w Zuzi, rocznej córeczce państwa Machów. Bawi się z małą Zuzią. A gdy Zuzia jest chora, Lusi, która jest yorkiem, leży i pilnuje. Suczka i dziewczynka zajadają się chrupkami kukurydzianymi, bo jedna i druga uwielbia. – To przyjaciółki – zauważa Stefania. – To miłość od pierwszego wejrzenia. Urodziłam Zuzię rok temu i Lusi momentalnie się w niej zakochała.

Lusi u państwa Machowskich mieszka już trzy lata. Była prezentem na 26 urodziny Stefanii. – Wcześniej przez rok namawiałam Darka, żebyśmy kupili psa. A teraz nie wyobrażamy sobie życia bez naszej pięknej Lusi.

Miejsce trzecie

Bali (labrador) z Lubięcina – bony o łącznej wartości 500 zł na zakupy, pielęgnację i strzyżenie.

– Bali to wykapany pan, czyli Tomek, mój mąż – mówi Paulina Krzycka, właścicielka tego ślicznego labradora. – Bo Bali jest tak samo łagodny, jak Tomek. A poza tym to prawdziwy pieszczoch, ciągle się tuli i łasi. To bardzo towarzyski pies. Nie opuszcza nas na krok. Uwielbia się bawić z Marysią, czyli naszą 10-letnia córką i z Mikołajem, naszym 6-letnim synkiem. Zresztą, Bali jest na etapie naszego Mikołaja, bo zachowuje się jak przedszkolak.

To labrador z rodowodem. Zdaniem Pauliny z powodzeniem mógłby startować w konkursach piękności, mógłby prezentować się na wystawach. Niestety, państwo Krzyccy nie mają na to czasu.

 

RAMKA

Konkurs „Ja i mój pupil” trwał od 28.05 do 9.07 2016 r. Uczestnicy nadsyłali zdjęcia od 28.05 do 15.06 2016 r. Głosowanie odbywało się za pośrednictwem SMS-ów od 18.06 do 6.07. Do konkursu zgłoszono 24 zdjęcia.

Napisz komentarz »