REKLAMA

Sport

Ciężko będzie powtórzyć wynik

Opublikowano 08 lipca 2017, autor: Tomasz Krupa

Z Andrzejem Michalskim, trenerem Amatora Bobrowniki, rozmawiamy o minionym sezonie i o przyszłości.

Drugie miejsce w okręgówce to sukces. Jaka była recepta na sukces?

Połączenie rutyny z młodością. Najważniejsza była praca wykonana zimą. Wówczas frekwencja na treningach była prawie stuprocentowa. Później było z tym gorzej. Różne fazy przechodził Bartek Żurawski. Gdy przyłożył się do treningu, na murawie pokazywał, na co go stać. Mieliśmy w miarę solidną obronę. Aczkolwiek brakuje nam doświadczonego środkowego obrońcy. Adam Pojnar gra na niej z przymusu. Udowodnił to w meczu z Lubrzą, gdzie zagrał z przodu. Pokazał młodym, jak się strzela gole. Graliśmy z drużynami, które kiedyś grały w drugiej i trzeciej lidze. Tym bardziej cieszy nas, że Kopciuszek z malutkiej miejscowości zajął drugie miejsce w tabeli.

Słabszych występów niestety nie udało się uniknąć. Dlaczego?

Zaliczyliśmy wpadki w meczu z Zorzą Ochla i Mewą Cigacice. Podeszliśmy do nich na zbyt dużym luzie. Tak nie można. Każdy mecz trzeba grać na maksa. Nie można się bawić. Pod koniec sezonu zespół już ciężko oddychał. Młodzi mieli problemy, żeby pojawić się na treningach. Myślałem, że Patryk Zawojek to zawodnik, który chce się pokazać. Chętnie mógłbym mu pomóc. Nie przychodził jednak na treningi. To zawodnik o dobrych warunkach, tylko musi popracować nad sobą.

Wiosna w waszym wykonaniu była kapitalna…

Wystartowaliśmy z ósmego miejsca. Udało się nam rozegrać dziesięć meczów bez porażki. Później przyszły dwa remisy. I feralny mecz z Żaganiem. Doszło tam do brutalnej gry. Sędziemu nie udało się poskromić zawodników Czarnych. Skończyło się tym, że przy drugim faulu naszemu bramkarzowi złamano nogę. W sumie z dalszej gry wyeliminowano nam trzech zawodników. Występ w Żaganiu całkowicie przekreślił nasze szanse na dogonienie Krosna Odrzańskiego.

Jeśli chodzi o bazę, Tęcza zdecydowanie nas przerasta. Mają młodych zawodników. Trzy boiska. A my tylko jedno skromniutkie. Dla mnie skandaliczne jest to, że na boisku organizowane są festyny. Po każdej takiej imprezie na murawie jest mnóstwo kapsli i szkła. Piłkarze nie raz pocięli sobie nogi. Boisko powinno być przeznaczone wyłącznie do grania.

Jak zapowiada się nadchodzący sezon?

Doszły mnie słuchy, że z Niemiec wrócić ma Piotr Łoboda. Michałowi Oborskiemu dopiero niedawno zdjęli gips. Wciąż musi chodzić o kulach. Raczej nie zagra już z nami. Największy nasz problem to brak młodzieżowców. Ten sezon może nie być już do powtórzenia, a w nowym na pewno nie będzie łatwiej. Gubin bardzo się wzmocnił. Z tego co słyszałem zmienili trenera. Mają mieć nowego napastnika, pomocnika i bramkarza.

Napisz komentarz »