REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Pomagają psom

Opublikowano 09 września 2017, autor: Tomasz Krupa

– Dopóki psy będą potrzebować naszej pomocy, będziemy przyjeżdżać – deklarują wolontariusze pomagający bezdomnym psom z Kiełcza.

Gdy usłyszeli, że w Kiełczu mieszka starsza kobieta, która ratuje bezpańskie psy, postanowili jej pomóc. Staruszki nie znaleźli. Trafili jednak na gminne przytulisko.

Mowa o Monica i Adamie Swobodach oraz o Katarzynie Rydzak, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok potrzebujących zwierząt.

– O przytulisku nikt nie miał zielonego pojęcia – mówi Adam. – Nie chcieliśmy, żeby zwierzaki resztę życia spędziły w kojcach. Założyliśmy na Facebooku stronę „Adoptuj psiaka – psy z gminy Nowa Sól”. I szukamy im domów.

– Zgłaszają się do nas ludzie z całej Polski i nie tylko – cieszy się Katarzyna. – Psy z przytuliska pojechały m.in. do Warszawy, Katowic, Nowej Soli czy Wschowy. Jeden trafił pod holenderską granicę.

W sumie, od grudnia, wolontariuszom udało się znaleźć domy dla dwunastu psiaków.

Nie jest to łatwa sprawa

Zdarza się, że psy wracają z powrotem do przytuliska. Taki los spotkał Lipka.

– Pani wzięła go do siebie i oddała po dwóch tygodniach – wspomina Katarzyna. – Nie dawała z nim rady. Lipek to młody pies, wulkan energii. Potrzebuje konsekwentnego opiekuna. Uwielbia przebywać z ludźmi oraz w towarzystwo innych psów.

Na szczęście dominują historie z happy endem.

– Nowym właścicielem jednego z psów został policjant z Katowic. Okazało się, że nasz podopieczny jest tak dobrze ułożony, że mógłby pracować z nim w policji – zachwala Monika. – Właściciel jednak woli, aby pies, zamiast pełnić z nim służbę, cieszył się wspólnymi wyjazdami na ryby.

– Zgłosił się do nas mężczyzna samotnie wychowujący trzech synów – wspomina Adam. – Powiedział, że wielkim marzeniem jego dzieci jest posiadanie psa. Zabrał od nas Rudego. Mieszkają niedaleko, więc odwiedzamy go regularnie i przywozimy karmę.

Szukanie domów to nie wszystko

Wolontariusze organizują też zbiórki karmy. W zaprzyjaźnionych sklepach zoologicznych – Zootku przy Witosa i Naszych Zwierzakach na Królowej Jadwigi można zostawić karmę dla czworonogów z Kiełcza. Katarzyna namówiła syna na stworzenie domu tymczasowego. Marzy im się również remont starych kojców.

– Bylibyśmy bardzo wdzięczni, gdyby ktoś mógł nas wspomóc materiałami – apeluje Adam. – Z resztą poradzimy sobie sami.

Opiekunowie mają pełne ręce roboty. Dlatego cieszą się, że do ekipy dołączyło czworo nowych wolontariuszy – Magda, Justyna, Gosia i Bartek.

– Dopóki psy będą potrzebować naszej pomocy, to my będziemy tutaj przyjeżdżać – deklarują.

W minionym tygodniu udało się znaleźć domy dla czterech psów. W przytulisku na swoich nowych opiekunów czeka jeszcze czwórka.

PS

Gdy kończymy rozmowę, do przytuliska zgłaszają się właściciele adoptowanej suczki, która się oszczeniła. Dla jednego ze szczeniąt nie znaleziono domu.

Monika: – Zabieramy go. Przecież nie zostawimy go samego w kojcu.

Adam: – Przemyślałaś to? Gdzie my go damy? W domu mamy już cztery psy.

Monika: – Będzie mieszkał w pokoju dzieci. Szybko znajdziemy mu dom.

Jak powiedziała tak zrobiła. Jeszcze tego samego dnia.

Napisz komentarz »