REKLAMA

Sport

Chcą więcej strzelać

Opublikowano 30 grudnia 2017, autor: sj

– Naszą bolączką była skuteczność pod bramką przeciwnika ? mówi Tadeusz Makowski, który podsumowuje rundę jesienną w wykonaniu TS Przylep.

Pierwsza rzecz, która przychodzi Panu do głowy na myśl o rundzie jesiennej to?

– Za dużo remisów. W wielu meczach zabrakło nam skuteczności. Zremisowaliśmy siedem spotkań, mimo że w każdym z nich tworzyliśmy sobie wiele sytuacji. Gdybyśmy je wykorzystywali, mielibyśmy więcej strzelonych bramek. To z kolei przełożyłoby się na punkty. Możliwe, że dzisiaj bylibyśmy za plecami Warty Gorzów. Niestety, strzelaliśmy mało bramek. Dyspozycja naszych ofensywnych zawodników była słaba. Wpływ na to miały m.in. kontuzje i przebudowa zespołu, bo przyszło siedmiu nowych zawodników. To było eksperymentalne półrocze, ale mamy swoje przemyślenia i na wiosnę będziemy silniejsi.

Brakuje lepszej gry i tym samym zdobyczy punktowej w meczach u siebie?

– Zgadza się. W tym przypadku znowu trzeba wspomnieć o skuteczności. Nie wykorzystywaliśmy sytuacji i dlatego tych punktów jest tyle, ile jest. U siebie przegraliśmy dwa mecze ? z Wartą Gorzów i Pogonią Świebodzin. Ta druga porażka nie powinna się przydarzyć. Bramki, które straciliśmy, padły po szkolnych błędach. Ponadto nie wykorzystaliśmy mnóstwo stuprocentowych sytuacji i dlatego przegraliśmy.

Sporo bramek strzelacie w końcówkach meczów…

– Często, gdy przegrywaliśmy lub remisowaliśmy, zespół po przerwie się przebudzał. Gdy mecz zbliżał się do końca, drużyna reagowała. Zaczynała prezentować się lepiej. W końcówkach za wszelką cenę chcieliśmy zdobyć bramkę, a przez to odkrywaliśmy się i przeciwnik nas kontrował.

Były skrajnie udane i nieudane mecze TS Przylep w rundzie jesiennej?

Nie. Wydaje mi się, że graliśmy równo całą rundę. Utrzymywaliśmy ten sam poziom. Nie było takiej sytuacji, że zagraliśmy trzy fantastyczne mecze, a później trzy tragiczne. Na pewno trudno przychodziło nam zdobywanie bramek i to miało miejsce przez całą rundę.

Wstyd Panu za tę akcję w końcówce meczu z Syreną Zbąszynek?

– Pewnie, że wstyd. Nie czuję się komfortowo z tą sytuacją, mimo że odbyłem karę i mógłbym stwierdzić ? było, minęło. Oczywiście, zaraz po meczu przeprosiłem sędziów i trenera Syreny. Nie mam wątpliwości jednak, że tak robić nie wypada.

Jakie macie plany na najbliższe tygodnie?

– Najpierw chcę spokojnie spędzić okres świąteczno-noworoczny z rodziną… (śmiech). W okresie przygotowawczym chcemy wzmocnić grę ofensywną, żeby zacząć zdobywać więcej bramek. W wielu meczach mieliśmy po 8-9 sytuacji podbramkowych, a strzelaliśmy jednego gola albo wcale. Na to będziemy kłaść największy nacisk. To jest główny aspekt do poprawy. Oczywiście, w pierwszej części przygotowań zajmiemy się motoryką.

Przez poprawienie gry ofensywnej można rozumieć również wzmocnienia kadrowe?

– Tak. Chcemy sprowadzić dwóch lub trzech ofensywnych zawodników.

Czego zatem spodziewać się po TS Przylep wiosną?

– Ofensywnej gry i dużej liczby bramek tak, jak miało to miejsce przed rokiem. Będziemy dążyć do tego, aby nasze mecze były ciekawe dla kibiców. Zamiast bezbramkowych remisów, chcemy zapewnić im emocjonujące spotkania pełne bramek.

Napisz komentarz »